Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

Dziś może trochę inaczej…

W niedzielę 12 listopada piłkarze LZS Justynów pojechali do Swędowa by rozegrać mecz z miejscowym Huraganem. Mecz rozegrali i przegrali 7:5. Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że bramki dla LZS strzelili Krzysiek Pawlak-3, Bartek Kurzawski oraz Kacper Szumicki. I to tyle. Zastanówmy się co spowodowało taką kompromitację drużyny, która jeszcze pół roku temu na tym samym boisku i z tym samym rywalem potrafiła w cuglach wygrać 6:1 strzelają piękne bramki.

Od razu widać, że drużyna jest rozbita, bez formy, skłucona. Mentalnie leżymy. Z szumnych wypowiedzi z początku sezonu o walce o awans nie zostało nic. Balonik pękł. A jak nie ma wyników to następuje rozluźnienie. Mecz w Swędowie to kolejne spotkanie, w którym ledwo możemy odliczyć 11 zawodników potrzebnych do skompletowania składu. Kilku chłopaków wybrało w ten niedzielny dzień inne formy spędzania wolnego czasu, paru jest kontuzjowanych, jeszcze inni pracują. Widać, że trener nie przewidział takich okoliczności. Gdy na początku sezonu rozmawialiśmy na temat liczebności kadry był spokojny o ilość i jakość w drużynie, zamykając grę dla starszych piłkarzy, którzy nie mogli uczestniczyć w większości treningów. Duży błąd. To tyle o ilości, teraz trochę o jakości. Gołym okiem widać, że jak z kadry meczowej wypadną trzej, czterej podstawowi piłkarze traci ona na swojej wartości co najmniej 50 procent. Porównując mecz w Kalonce w zeszłym tygodniu gdzie graliśmy w optymalny zestawieniu i ten w Swędowie to odnosi się wrażenie, ze ogląda się inne drużyny. Kilku chłopaków, którzy mogą zyskać na absencji starszych kolegów grają na tzw alibi. Szkoda, bo jeszcze rok temu, ba nawet kilka miesięcy wstecz kibice myśleli, ze to na nich może oprzeć się gra Justynowa. Na razie nic z tych rzeczy. Jeszcze dużo pracy przed nimi by z powodzeniem zastąpić starszych kolegów. Gra defensywna to …. katastrofa. Liczba kiksów, braków zrozumienia, niepewnych interwencji, złych wybić w tym meczu, można by obdzielić całą rundę. Tylko w tym jednym spotkaniu nasz rywal, który do tej pory zdobył w 10 meczach 15 goli (z czego 3 za walkower), nam strzelił 7. W całym zeszłym sezonie straciliśmy 40 goli teraz na liczniku mamy prawie 30….  Można  się tłumaczyć, że boisko w Swedowie było mokre, ciężkie do gry, małe, wąskie i nierówne. Jasne, że tak ale było takie same dla obu drużyn. Na takim placu trzeba było zagrać prostą piłkę opartą na starym angielskim kopnij i biegnij. Kilku naszych graczy to zrozumiało co przyniosło nam w pierwszej połowie prowadzenie w 35 minucie 4:2. Niestety gdy w drugiej połowie atakując na lepszej, bardziej suchej połowie zaczęliśmy kombinować co nie przynosiło żadnych rezultatów. W ogóle druga połowa to czar goryczy. I nie chodzi mi tu o frajerskie gole stracone przez nas. To co stało się podczas tych 45 minut pokazało, że trener Piotr Turek stracił kontrolę nad tym co dzieje się w drużynie. Najpierw nasz najlepszy snajper za obrażanie sędziego dostaje w minutę dwie kartki i wylatuje z boiska. Tak nie można się zachowywać nawet gdy sędzia jest słaby. Osłabienie drużyny we frajerski sposób to najgorszy z możliwych sposobów. Reakcji Krzyska nic nie tłumaczy, a trener powinien kontrolować emocje swoich piłkarzy, uczulając ich na to na odprawach w szatni przed meczem i w przerwie. Natomiast zdarzenie z 77 minuty na długo zapadnie w pamięci kibiców. Za dyskusję z trenerem z boiska został zdjęty jeden z najlepszych tego dnia zawodnik Kamil Karpiński, a zmienił go … rezerwowy tego dnia bramkarz Paweł Worotnicki. Zawodnikom opadły głowy. W tym momencie wiadomo było, że ten mecz przegraliśmy i na nic nie zdało się piękne trafienie Kacpra Szumickiego. Czy w ten sposób buduje się autorytet? Chyba nie, może wśród dzieci. Tu mamy do czynienia z grupą mężczyzn, którzy są od trenera starsi. Boje się, że może to pociągnąć tylko negatywne skutki. W ogóle niedziela 12 listopada to dzień pomyłek naszego trenera. Pierwszą było postawienie tego dnia na rezerwowego dotychczas Damiana Lewosińskiego w bramce. Z całym szacunkiem dla naszego młodego, sympatycznego bramkarza, ale musi się jeszcze dużo uczyć by wskoczyć w rękawice Pawki. Mimo, że w kilku sytuacjach ratował nas przed utratą goli to popełnił całą masę kiksów i podejmował złe decyzje.  Inną pomyłką było wystawienie naszego kapitana Bartka Kurzawskiego na lewej obronie, gdzie biegał po najbardziej grząskiej części boiska z zawodnikiem dwa razy mniejszym od siebie. Parametry Bartka od razu skazały go na porażkę w tych warunkach. A wystarczyło sprawdzić stan boiska przed meczem, niestety trener dojechał dopiero 15 minut przed….

Drużyna jest w rozsypce. Do końca rozgrywek zostały dwa mecze. Pierwszy z nich już w środę o 19:30 na SMS. To zaległe spotkanie ze Sport Perfect. Następne w sobotę z LKS Różyca. Czy LZS Justynów podniesie się z kolan i jest w stanie powalczyć o punkty w tych spotkaniach. Sam jestem ciekawy. I mam tu apel do kibiców. My nie możemy odwrócić się od tej drużyny. Trzeba ją wspierać do końca swoją obecnością. Czas rozliczeń nadejdzie po zakończonej rundzie. Wtedy będzie można spokojnie usiąść i ocenić tą rundę. Będzie dobrze, musi być!!!

Huragan Swędów – LZS Justynów 7:5

Bramki dla LZS Justynów: Pawlak-3, Kurzawski, Szumicki

Skład LZS Justynów: Lewosiński 2 – Iwaczuk 2, Solarek 3, Pankiewicz 3, Kurzawski 3, Karpiński 5 (77’ Worotnicki 1), Szumicki 5, Zakrzewski 2 (60’ Bińczak 1), Kiński 1, Ambrozik 2, Pawlak 0.

Trener Piotr Turek.

Widzów 30 (w tym 13 z Justynowa).

M.P.

 

Poprzedni Mecz

      
LKS Różyca  - LZS Justynów
0 :  1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA KLASA A Grupa II  

sierpień 2018 r.

      
------------- - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Start Brzeziny 26 69
 2  Błękitni Dmosin 26 62
 3  KKS Koluszki 26 59
 4  LZS Justynów 26 51
 5  Pogoń Rogów 26 49
 6  Różyca 26 43
 7  MKP Boruta II Zgierz 26 39
 8  Czarni Smardzew 26 38
 9  Włokniarz Zgierz 26 37
 10  Sport Perfect 26 22
 11  Kalonka 26 19
 12  Gałkówek 26 17
 13  Zamek Skotniki 26 14
 14  Huragan Swędów 26 10

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR