Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

Każdy trener śpi spokojniej jak ma w swoim zespole rezerwowych, na których zawsze może liczyć. Tacy piłkarze są na wagę złota. Zmiennik, który swoim wejściem nie osłabia zespołu, ale wydajnie go wzmacnia to skarb, a do tego strzela gole… Pamiętam takich graczy. Pierwszy z nich to żelazny rezerwowy słynnej drużyny Manchesteru United z przełomu wieku. Mowa tu o Ola Gunar Solskier, inny to Polak Tomasz Frankowski z reprezentacji Pawła Janasa.  A u nas w Justynowie taką rolę odegrali w niedzielę dwaj piłkarze Michał Biernacki i Bartek Kurzawski. Ale o tym później…..

Mecz z Czarnymi Smardzew drużyna LZS rozpoczęła z jedną zmianą w składzie. Damiana Lewosińskiego w klatce zastąpił Paweł Worotnicki. Wiedząc jak gra zespół przeciwnika istotną sprawą było to by jak najszybciej strzelić gola i nie narażać się na długie minuty niepewności. Taką szansę Justynów dostał już w 10 minucie. Za przytrzymywanie Krzyśka Pawlaka w polu karnym sędzia po konsultacji z liniowym podyktował dla nas rzut karny. Do piłki podszedł Przemek Bartosik i strzelił wprost w interweniującego instynktownie bramkarza Czarnych. Na trybunach konsternacja….. Trudno trzeba szukać innych szans. Po niewykorzystanym karnym zakotłowało się w głowie jednemu z graczy gości. Chyba z radości, że gol nie padł soją „złość” wylał na sędziego i …… szybko został wysłany do szatni. Gra w 11 na 10 to spory handicap choć oglądałem też mecze, że i to nie pomagało. Drużyna ze Smardzewa schowana za podwójną gardą swoich szans szukała w stałych fragmentach gry. Tak było w 6 i 27 minucie gdzie musiał interweniować Worotnicki oraz w 36 gdy Pawka sparował chytry strzał na poprzeczkę. A Justynów dość statycznie i nerwowo próbował z mozołem tworzyć swoje sytuację. Niestety było ich jak na lekarstwo. W 34 minucie udało się nawet strzelić gola Sylwkowi Kurnatowskiemu, ale sędzia słusznie gwizdnął offside. W 40 minucie niewidoczny po spudłowanym karnym Przemek Bartosik miał swoją szansę na rehabilitację. W dobrej akcji zespołowej dostał idealne podanie do Patryka Kińskiego, wyszedł sam na sam z bramkarzem i fatalnie spudłował. Na przerwą obie drużyny schodziły więc do szatni przy wyniku bezbramkowym.

Zmiana połów nie przyniosła zmian w zespole Justynowa choć trener Sapiński zapowiadał, że przy tak szerokiej ławce nie będzie wahał się zmieniać zawodników. Taktyka rywali również się nie zmieniła. Szczelna, wysoka obrona i szansa w kontratakach. Na początku tej fazy meczu swoje szanse dostał nasz nowy kapitan Mateusz Dzięgielewski. Po faulach w okolicach pola karnego Dzięgu dwukrotnie w 48 i 52 minucie próbował pokonać bramkarza ze Smardzewa strzałami z rzutów wolnych. Niestety jego strzały były minimalnie niecelne choć na trybunie wydawało się, że przymierzył idealnie. Trudno. W 55 minucie trener Kuba Sapiński za nieskutecznego i pasywnego Przemka Bartosika wprowadził Michała Biernackiego, który ostatnie dwa tygodnie przebywał „na testach w jednym z klubów ukraińskiej ligi” i nie trenował z kolegami. Michał zajął miejsce w środku pola obok walecznego Marcina Milczarka, a ruchliwy lecz bardzo chaotyczny Patryk Kiński został przesunięty do napadu. Po tej zmianie gra Justynowa poprawiła się. Zawodnicy LZS dłużej utrzymywali się przy piłce i cierpliwie rozgrywali swoje akcje. W 59 minucie szybka akcja po skrzydle i dośrodkowanie Dzięga na gola powinni zamienić Pawlak z Kińskim, ale nie potrafili celnie trafić do siatki. W 63 minucie za bezmyślny ostry faul w środkowej strefie boiska drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał kolejny gracz Czarnych. W 68 minucie na boisku zameldował się Bartek Kurzawski i zajął miejsce w ataku. Trener liczył tu na siłę fizyczną i warunki Bartka w walce z dorze zbudowanymi obrońcami gości. W 70 minucie swoją ostatnią szanse jak się potem okazało mieli przyjezdni. Po, a jakże, wrzutce w wolnego i strzale głową zakotłowało się pod naszą bramką, a Pawka w kilku niecenzuralnych słowach musiał zdyscyplinować swoich obrońców. To chyba przyniosło skutek. Już następna akcja LZS przyniosła gola. Po prawym skrzydle niczym pocisk pobiegł Sylwek Kurnatowski, dostał idealne podanie z głębi pola, wyprzedził obrońców i wyłożył „gałę” niczym na talerzu Bartkowi Kurzawskiemu, który tylko dołożył nogę. Gooooooolllll, poniosło się na trybunach i słychać było huk spadających kamieni z …. serc kibiców. Po tym golu piłkarze ze Smardzewa spuścili głowy i widać był, że chyba nie wierzą już w korzystny wynik. Już po 4 minutach LZS dobił rywala. Piłkarze z Justynowa strzelili gola, który do złudzenia przypominał mi bramkę Zbyszka Bońka z Mundialu 1982 w meczu przeciwko Belgom. Szybkie rozegranie piłki w środku pola, podanie z klepki Kury do Bierniego, niczym Laty do Zibiego i Michał wyszedł na czystą pozycję. Udanym zwodem położył bramkarza i strzelił do pustej bramki. To super akcja rezerwowych. Na tym LZS nie poprzestał. Kolejna akcja i kolejna sytuacja bramkowa. Niestety strzał głową Pawlaczka poszybował minimalnie nad poprzeczką. Co się odwlecze to nie uciecze jak mówi przysłowie. W 78 minucie Patryk Kiński zagrał piłkę w pole karne i jeden z obrońców gości niefortunnie wpakował ją do swojej bramki. 3:0, trzy gole w niecałe 10 minut. Na te minuty warto było czekać. Ostatnie fragmenty meczu to jeszcze jedna czerwona kartka dla gracza gości, którzy chyba z bezsilności upodobali sobie polowanie na kości naszych zawodników i piękny strzał Krzyśka Pawlaka w okienko, ale jeszcze lepsza parada bramkarza gości, który na pewno był najlepszym ich zawodnikiem. Kolejne 3 bramki i kolejne zwycięstwo stało się faktem. Bardzo dobry start naszych chłopców napawa optymizmem na kolejne mecze. Gra zespołu też może się podobać. Widać, że akcje są przemyślane i wypracowane na treningach, a wymiany piłki z klepki sieją spustoszenie w szeregach obronnych przeciwnika. W pokonanym polu mamy już dwie ekipy, które były przed nami w tabeli i które jesienią sprawiły nam tęgie lanie. Kibice, którzy tak licznie stawili się na meczu nie mogą doczekać się kolejnych meczów. Jak tak dalej pójdzie to może zabraknąć wolnych krzesełek na meczach LZS Justynów.

LZS Justynów – Czarni Smardzew 3:0 (0:0).

Bramki dla LZS Justynów: Kurzawski 71’, Biernacki 75’, samobójcza78’

Skład LZS Justynów: Worotnicki 7 – Kurnatowski 8, Szumicki 8, Pankiewicz 7, K. Milczarek 7 (88’ Bińczak 1), Karpiński 6 (68’ Kurzawski 70, M. Milczarek 6, Kiński 6 (80’ Zakrzewski 2), Dzięgielewski 8 (84’ Królak), Pawlak 7, Bartosik 4 (55’ Biernacki 6).

widzów: 120

M.P.

Poprzedni Mecz

      
LKS Różyca  - LZS Justynów
0 :  1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA KLASA A Grupa II  

sierpień 2018 r.

      
------------- - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Start Brzeziny 26 69
 2  Błękitni Dmosin 26 62
 3  KKS Koluszki 26 59
 4  LZS Justynów 26 51
 5  Pogoń Rogów 26 49
 6  Różyca 26 43
 7  MKP Boruta II Zgierz 26 39
 8  Czarni Smardzew 26 38
 9  Włokniarz Zgierz 26 37
 10  Sport Perfect 26 22
 11  Kalonka 26 19
 12  Gałkówek 26 17
 13  Zamek Skotniki 26 14
 14  Huragan Swędów 26 10

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR