Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

Po udanym spotkaniu z LKS Gałkówek uciąłem sobie luźną pogawędkę z nowym kapitanem drużyny. Przy piwku i kiełbasce z grilla Dzięgu z chęcią zgodził się odpowiedzieć na  parę pytań. A oto co powiedział:

M.P.: Od początku rundy wiosennej pełnisz funkcję kapitana LZS Justynów. Powiedz jak do tego doszło?

Mateusz Dzięgielewski: Szczerze powiem, że była to dla mnie duża niespodzianka. Była to raczej decyzja trenera. O wszystkim ja i drużyna dowiedzieliśmy się przed pierwszym wiosennym meczem. Dla mnie jest to duży zaszczyt. W młodzieńczych czasach grając w ŁKS-ie pełniłem też tą funkcję, więc wiem z doświadczenia „z czym to się je”. Dla mnie jest to przede wszystkim funkcja reprezentatywna, bo z wyników rozlicza się cała drużyna.

M.P.: Mateusz jesteś wzorem pracowitości, na treningach prawie zawsze meldujesz się jako pierwszy. Widzimy też, że mobilizujesz naszych młodszych piłkarzy tak na boisku jak i na naszych stronach na portalach społecznościowych. Można powiedzieć, że utożsamiasz się z tą funkcją.

Mateusz Dzięgielewski: Zgoda. Wczesne meldowanie się w szatni przed treningiem mam wpojone od małego, jeszcze jak grałem za dzieciaka w Łódzkim KS. Pamiętam, że mieliśmy takiego trenera, który jak trening zaplanował na 17:30 to chciał by wszyscy byli obecni pół godziny wcześniej, zawsze się z tym utożsamiałem. Wiem, że niektórym w przyjazdach na zajęcia przeszkadzają obowiązki zawodowe i szkolne – bo one są najważniejsze, ale jak można być wcześniej to tak trzeba postępować. Swoją postawą chciałbym dawać młodszym kolegom jakiś przykład by zaszczepić w nich takie zachowanie. Zawsze lepiej być 10 minut wcześniej, pogadać z innymi zawodnikami, zobaczyć co się dzieje w klubie, docenić pracę osób dbających o boisko czy porządek na obiekcie. Mnie takie rzeczy cieszą i powodują, że chce się bardziej.

M.P.: Fajnie, że to dostrzegasz. Wróćmy do drużyny. Za nami cztery mecze, z kompletem punktów – to buduje.

Mateusz Dzięgielewski: Buduje, buduje. To jest 12 punktów. Fajny kapitał. Po przewrotnej rundzie jesiennej taki start był nam bardzo potrzebny. Potrzebowaliśmy tych punktów, żeby zbliżyć się do tej czołówki. A teraz przed nami cztery bardzo trudne mecze. Dmosin, Koluszki, Brzeziny i zaległy z Rogowem. To są najważniejsze mecze i to one tak naprawdę zweryfikują naszą formę czy zdobyte 12 punktów to nie był efekt słabszego rywala czy szczęścia. Jako drużyna wiem, że się bardzo mocno postaramy i postawimy rywalom bo zdobyć kolejne 12 punktów. Nie mamy nic do stracenia. Mecze te są dla nas prestiżowe. Sprawa awansu z naszej grupy jest praktycznie rozstrzygnięta. Start Brzeziny gra na tyle dobrze i rozsądnie, że nie traci głupio punktów więc gramy tak naprawdę dla siebie.  O podstawę na przyszły sezon. Jeżeli uda się zagrać fajne mecze i dobyć punkty to dla nas będzie to duża podbudowa do gry o coś więcej w nowym sezonie. A i tak boisko wszystko zweryfikuje.

M.P.: Za nami drugi mecz u siebie tej wiosny. W plebiscycie kibiców w pierwszym spotkaniu zostałeś wybrany piłkarzem spotkania. Dziś fani wybrali Kacpra Ambrozika.

Mateusz Dzięgielewski: Bardzo cieszę się, że dziś kibice wybrali Kacpra zawodnikiem meczu. Dziś zagrał na prawdę faje zawody. Po średniej pierwszej połowie powiedzieliśmy mu w szatni by grał prościej, szukał łatwych rozwiązań. W drugiej połowie super sobie poradził. Dograł kolegom takie piłki, że mogli tylko dołożyć nogę. Oby tak dalej. Fajnie, żeby takie wydarzenia go podbudowały i zagrał podobnie w kolejnych meczach.

M.P.: Wraca do zdrowia Patryk Kiński i Kamil Milczarek, odpokutował kartki Panek więc możemy spodziewać się na Dmosin pełnego składu.

Mateusz Dzięgielewski: Oby. Chciałbym, żeby tak było. Potencjał w drużynie jest duży. Czy ktoś wejdzie z ławki czy zagra od początku to i tak damy z siebie wszystko. A w drużynie wzrośnie rywalizacja. Jak nie będzie szło to będzie można wprowadzić świeżą krew z ławki. Będzie kim postraszyć by nie opierać gry tylko na 11 zawodnikach.

M.P.: Dziękuję ci za rozmowę i oby sprawdziły się twoje życzenia na najbliższe mecze.

Rozmawiał M.P.

 

Poprzedni Mecz

       
LZS Justynów  - Włókniarz Zgierz
4 : 3

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA KLASA A Grupa II  

27.05.2018 r. godz. 11.00 (niedziela)

       
Sport Perfect  - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Start Brzeziny 21 56
 2  Błękitni Dmosin 21 50
 3  KKS Koluszki 21 44
 4  Pogoń Rogów 21 41
 5  LZS Justynów 22 39
 6  MKP Boruta II Zgierz 21 38
 7  Czarni Smardzew 21 37
 8  Różyca 21 36
 9  Włokniarz Zgierz 22 31
 10  Sport Perfect 21 14
 11  Gałkówek 21 13
 12  Kalonka 21 13
 13  Zamek Skotniki 22 13
 14  Huragan Swędów 22 10

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR