Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

21 maja bieżącego roku w 25 serii spotkań piłkarskiej łódzkiej klasy okręgowej drużyna LZS Justynów na swoim obiekcie podejmowała sąsiada w tabeli ekipę KKS Koluszki. Oba klubu przed tym meczem miały po 23 punkty i oba z optymizmem patrzyły w przyszłość. Drużyny zdawały sobie sprawę, ze porażka w dzisiejszym meczu może przekreślić skuteczną walkę o utrzymanie w łódzkiej klasie okręgowej. Ekipa z Koluszek w ostatniej serii spotkań niespodziewanie wygrała z Zawiszą II Rzgów, natomiast miejscowi nie przywieźli punktów z trudnego terenu z Dłutowa.

W dzisiejszym spotkaniu nie mogli zagrać dwaj podstawowi zawodnicy ekipy LZS. Z powodów rodzinnych nie mógł grać podstawowy środkowy obrońca Bartłomiej Kurzawski, natomiast pauzę za przymusowe żółte kartki zaliczył notujące bardzo dobre występy wiosną Krzysztof Pawlak. Za wspomnianych zawodników w pierwszym składzie pojawili się oczekiwani zawodnicy wracający po długotrwałych kontuzjach. W obronie pierwszy raz na wiosnę wystąpił kapitan zespołu Jakub Sapiński natomiast rolę ofensywnego pomocnika zajął grający pierwszy raz od pierwszej minuty Jaromir Bergiel.

Tradycyjnie mecz zaczął się  od badania możliwości przeciwnika. Po kilkunastu minutach walki w środku pola do ataku ruszyła drużyna gości, ale składna akcja i chytry mocny strzał z 8 metrów narzut różny sparował dobrze interweniujący Paweł Worotnicki. W 17 minucie po faulu miejscowych dobrze znany w środowisku piłkarskim gracz Koluszek Tomasz Łapin z rzutu wolnego minimalnie niecelnie strzelał z rzutu wolnego z okolic 20 metra od bramki LZS. Jak się później okazało były to jedyna dobre sytuacje do zdobycia gola po stronie gości w pierwszej połowie meczu. Ekipa LZS szybko przejęła inicjatywę i strzeliła pierwszego gola autorstwo Przemka Bartosika, po którym KKS Koluszki do końca meczu był tylko tłem dla rozpędzonego teamu z Justynowa. Przemek przejął piłkę odbitą po zablokowanym strzale Marcina Filipiaka i spokojnie z 18 metra strzelił na bramkę KKS Koluszki. Po drodze strzał odbił się od murawy a piłka wpadła nad  niepewnie interweniującym bramkarzem. Warto dodać, że ten gol jest już trzecim kolejnym golem Przemka vel Hugo Sanchez strzelonym w kolejnym trzecim meczu. Brawo Przemek oby tak dalej!!!!

Po straconym golu drużyna z Koluszek znacznie zaostrzyła grę, Niestety po raz kolejny arbiter we właściwy sposób nie reagował na boiskowe wydarzenia. Czasem lepiej na początku ostrzej grającym zawodnikom pokazać jedną czy dwie żółte kartki niż pozwolić na byt ostrą grę. W 28 minucie kopnięty w twarz został nasz podstawowy zawodnik Tomasz Wachowiec. Wszyscy kibice na trybunach zamarli, ponieważ Tomek w poprzednim meczu z Dłutowem złamał nos i występował w meczu z KKS w specjalnej masce. Na szczęście kontuzja nie okazała się niebezpieczna dla zdrowia Tomka i kontynłował mecz będąc jednym z najlepszych zawodników w meczu. Do rzutu wolnego podszedł kapitan zespołu występujący po raz pierwszy wiosną Jakub Sapiński i strzelił mocno sygnalizowanie w środek bramki. Niestety dla bramkarza z Koluszek strzał był tak precyzyjny, że przeszedł między jego nogami i piłka zatrzepotała w siatce. Brawo. Super Kuba ten gol to dla Ciebie fajne ukoronowanie ponad półrocznej walki po kontuzji o powrót na boisku. Ekstra, że wróciłeś. Strasznie nam kibicom ciebie brakowało!!!!! Następna akcja po bramce powinna też skończyć się golem dla Justynowa. Po dośrodkowaniu Arka Siuto  bardzo aktywny w ofensywie Marcin Filipiak strzelił z woleja ponad poprzeczką. W 33 minucie w drużynie KKS nastąpiła zmiana bramkarza, która uprzedzając boiskowe wydarzenia na niewiele się zdała. W 38 minucie po niepewnej interwencji rezerwowego „łapacza” z KKS na pustą bramkę z 25 metrów niecelnie strzelał Piotr Gajewski, a w 42 minucie bardzo dobrego dośrodkowania tego ostatniego na bramkę nie potrafił zamienić strzałem głową już drugi w tym meczu raz Marcin Filipiak. Co się odwlecze to nie uciecze mówi star przysłowie. Po kolejnym brzydkim faulu Koluszek na piłkarzu LZS w 43 minucie rzut wolny w ponad 30 metrów z prawej strony wykonywał nasz lewy obrońca Mateusz Dzięgielewski. Jego sprytne dośrodkowanie przeleciało przez całe pole karne nie dotknięte przez żadnego zawodnika i piłka wylądowała w siatce obok bezradnie interweniującego rezerwowego goolkeepera Koluszek. 3:0 do przerwy i licznie przybyli kibice Justynowa mieli spore powody do zadowolenia.

Po przerwie pierwsi do ataku ruszyli goście, ale strzał napastnika gości poszybował nad bramką bronioną przez Pawła Worotnickiego. Ekipa Justynowa do meczu po zmianie stron przystąpiła zbyt bojaźliwie licząc, że piłkarze gości sami położą się przed nimi. Nic takiego nie miało miejsca. W 60 minucie Koluszkowianie zdobyli honorową jak się potem okazało bramkę. Po składnej akcji trzykrotnie przy biernej postawi obrony miejscowych oddwali strzały na bramkę Pawła Worotnickiego, który zwijał się jak w ukropie odbijając dwa z nich, ale przy trzecim nie miał nic do powiedzenia i z bliska został pokonany. Gol ten podziałał mobilizująco na miejscowych piłkarzy, którzy do końca meczu nie pozwolili na rozwinięcie skrzydeł graczom KKS, a sami stwarzali kolejne sytuacje do zdobycia goli. W 63 minucie znakomita akcja Arka Siuto z Przemkiem Bartosikiem  kończy się strzałem w bramkarza aktywnego Marcina Filipiaka. W 70 minucie dominacja LZS przyniosła efekt bramkowy. Bardzo dobrą akcję całego zespołu i znakomitą asystę Przemka Bartosika zamienia na gola Jaromir Bergiel, dla którego jest to premierowy gol po powrocie po kontuzji do pierwszego składu LZS. Po tym golu gracze z Koluszek nie wierzyli już w uzyskanie korzystnego rezultatu. Swoją flustrację ze słabszych umiejętności piłkarskich wyładowywali na brutalnym faulowaniu naszych chłopców. Tylko bardzo pobłażliwej postawie sędziego głównego mogą oni zawdzięczać, że skończyli oni mecz w pełnym wymiarze personalnym. A piłkarze Justynowa dalej dążyli do strzelenia kolejnych goli. W 71 minucie Piotr Gajewski po indywidualnej akcji strzelił w słupek. W 72 minucie dobry mocny strzał Przemka Bartosika poszybował minimalnie ponad poprzeczką. W 79 minucie największy chyba pechowiec dzisiejszego meczu Marcin Filipiak po dośrodkowaniu Kuby Sapińskiego strzelił głową okienko bramki, ale znakomicie obronił ten strzał bramkarz gości. W 82 minucie strzał skrzydłowego Piotra Gajewskiego poszybował obok słupka. Do koń ca meczu grę pod kontrolą mieli gracza LZS i wynik 4:1 można uznać za najniższy wymiar kary dla drużyny KKS Koluszki.

Mecz ten okazał się bardzo ważny dla zawodników wracających do składy po poważnych kontuzjach. Zarówno Jakub Sapiński jak i Jaromir Bergiel zanotowali znakomite występy okraszone golami. Super chłopaki, że wróciliście kibice długo czekali na wasz powrót. Bardzo też cieszy debiutancki gol naszego lewego obrońcy Mateusza Dzięgielewskiego, który zanotował już kilka asyst, ale co bramka to bramka. Niestety na swojego gola będzie musiał poczekać Marcin Filipiak, którego dziś był bardzo bliski zdobycia. Za ofiarną i bardzo mądrą grą należy za ten i wcześniejsze mecze pochwalić naszego defensywnego pomocnika Tomka Wachowca, który mimo kontuzji był w każdym miejscy gdzie defensor musi się znaleźć i nie odkładał w żadnym przypadku nogi i głowy. Bardzo pewnie zagrał też cały blok obronny dowodzony tym razem przez Kubę Sapińskiego. Tacy piłkarze jak Rafał Pankiewicz czy Michał Biernacki grając kolejny dobry mecz zyskują coraz większej pewności w grze i nie notują poważych błędów. Aż „żal mi trochę” trenera Jacka Stańdo, który w ustawianiu składu na mecz z Włókniarzem Pabianice będzie mógł skorzystać ze wszystkich piłkarzy i będzie musiał skompletować najlepszą jedenastkę, która powalczy o kolejne zwycięstwo.

 

LZS Justynów – KKS Koluszki 4:1 (3:0).

 

Bramki dla LZS: Bartosik 19’, Sapiński 30’, Dzięgielewski 43’, Bergiel 70’

 

Skład LZS: Worotnicki – Biernacki, Sapiński, Pankiewicz, Dzięgielewski- Gajewski, Wachowiec, Filipiak, Bergiel (78’ Szumicki), Siuto (80’ Lewandowski), Bartosik (80’Królak).

 

Trener: Jacek Stańdo

 

M.P.

 

Poprzedni Mecz

      
LKS Różyca  - LZS Justynów
0 :  1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA KLASA A Grupa II  

sierpień 2018 r.

      
------------- - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Start Brzeziny 26 69
 2  Błękitni Dmosin 26 62
 3  KKS Koluszki 26 59
 4  LZS Justynów 26 51
 5  Pogoń Rogów 26 49
 6  Różyca 26 43
 7  MKP Boruta II Zgierz 26 39
 8  Czarni Smardzew 26 38
 9  Włokniarz Zgierz 26 37
 10  Sport Perfect 26 22
 11  Kalonka 26 19
 12  Gałkówek 26 17
 13  Zamek Skotniki 26 14
 14  Huragan Swędów 26 10

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR