Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

W sobotę 7 października 2017 piłkarze LZS Justynów rozegrali mecz wyjazdowy z liderem grupy, drużyną KKS Koluszki.  W zespole zabrakło Bartka Kurzawskiego. Pozostałych piłkarzy trener Turek miał do dyspozycji. Z powodu braku Kury do linii obrony powrócił Rafał Pankiewicz natomiast jego miejsce w środkowej części boiska zajął Daniel Zakrzewski.

Początek spotkania, jak to przeważnie bywa, polegał na rozpoznaniu przeciwnika. Takie rozpoznanie trwało kilka minut. Po rozpoznaniu przyszła niemiła chwila dla naszej drużyny. W 9 minucie spotkania po niegroźnym dośrodkowaniu Koluszek nastąpiło nieporozumienie naszego bramkarza z obrońcami. Zawodnik gospodarzy skorzystał z okazji i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Ta sytuacja dodała skrzydeł zawodnikom Koluszek, którzy stwarzali sobie kolejne sytuacje. W 25 minucie ponownie nasz bramkarz nie zrozumiał się z obrońcą (Szumi). Tym razem nieporozumienia nie wykorzystał zawodnik KKS. W kolejnej minucie znowu mieliśmy szczęście. Drużyna Koluszek strzeliła bramkę ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W 30 minucie mogliśmy cieszyć się z wyrównania. Z bardzo dobrej strony pokazał się Krzysiek Pawlak. Krzysiek wyłuskał zdawałoby się straconą piłkę, minął obrońców i technicznym strzałem obok bramkarza doprowadził do remisu. Niestety nasza radość nie trwała długo. W 32 minucie zawodnik KKS dośrodkowywał z rzutu wolnego. Pawka wyskoczył do piąstkowania lecz minął się z piłką a ta mijając obrońców trafiła do naszej siatki. Po meczu Pawka oznajmił, iż oślepiło go słońce i dla tego nie trafił. Po uzyskaniu prowadzenia piłkarze Koluszek kontrolowali grę. W samej końcówce pierwszej części spotkania zrehabilitował się Pawka, który obronił strzał zawodnika KKS-u. Do przerwy przegrywaliśmy 1:2.

Drugą połowę spotkania rozpoczęliśmy w zmienionym składzie. Kontuzjowanego Kacpra Szumickiego, zastąpił Kacper Ambrozik. W szatni doszło chyba do jakiejś rewolucji. Zespół, który wybiegł na boisko, to zupełnie inna drużyna, która biegała w pierwszej części spotkania. Nasz zespół przejął inicjatywę, grał przede wszystkim zespołowo, mądrze taktycznie. Dzięki takiej grze zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje bramkowe, a lider rozgrywek rozkładał ręce. W 49 minucie nasza drużyna wykonywała rzut rożny. Dośrodkowanie Dzięga, bardzo dobrze zamykał Rafał Pankiewicz. Jego strzał wylądował na poprzeczce bramki KKS-u. W 53 minucie przypomniał o sobie Michał Biernacki. Jego dobry strzał z dystansu z problemami obronił bramkarz rywali. W 64 minucie nasza drużyna przeprowadziła doskonały kontratak. W środkowej części boiska doskonale zachował się Daniel Zakrzewski, który podał do wychodzącego Kamila Karpińskiego. Karpiu doskonale zagrał w pole karne. Dośrodkowanie zdołał przeciąć obrońca gospodarzy, ale interweniował tak niefortunnie, że piłkę ulokował we własnej siatce. Nasi piłkarze poszli za ciosem. W 66 minucie spotkania nasza drużyna zagrała akcję marzeń. W środkowej części boiska piłkę wywalczył Zaki, który następnie podał do Kamila Karpińskiego. Karpiu widząc dobrze wychodzącego Krzyśka Pawlaka zagrał mu piłkę w "uliczkę". Krzysiek wygrał pojedynek biegowy z obrońcą i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi rywali. Kibice gospodarzy przecierali oczy ze zdziwienia natomiast kibice gości byli dumni ze swojego zespołu. W 69 minucie spotkania strzelec dwóch bramek dla naszej drużyny (Krzysiek Pawlak) otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry. Szanse się wyrównały, gdyż kilka chwil wcześniej, zawodnik Koluszek otrzymał czerwoną kartkę, za faul bez piłki na Michale Biernackim. Po uzyskaniu prowadzenia, nasi piłkarze cofnęli się i zaczęli kontrolować grę. Do ataku rzucili się gospodarze, którzy jednak nie potrafili poradzić sobie z dobrze grającym zespołem Justynowa. W tej części spotkania było widać dojrzałość naszej drużyny. Zawodnicy wzajemnie sobie podpowiadali i asekurowali. My również mieliśmy swoje sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Mimo doliczonego czasu gry przez sędziego, wynik nie uległ zmianie. Drużyna Justynowa po bardzo dobrych zawodach mogła cieszyć się ze zwycięstwa nad liderem rozgrywek. W końcu nasza drużyna rozegrała mecz na swoim poziomie, który prezentowała w poprzednim sezonie. Piłkarze pokazali charakter i "lwi pazur".

Harmonogram rozgrywek nas nie rozpieszcza. Już w najbliższą sobotę 14.10.2017 r. o godz. 15.30 LZS podejmować będziemy ponownie lidera rozgrywek naszej grupy, drużynę Startu Brzeziny. Miejmy nadzieję, że chłopaki pójdą za ciosem i po raz kolejny pokonają lidera.

KKS Koluszki - LZS Justynów 2:3 (2:1)

Bramki dla LZS: Pawlak 2, samobójcza

Skład LZS Justynów: Worotnicki 4 – Szumicki 4 (46' Ambrozik 4 (+90' Maćkowiak 0)), Solarek 6, Pankiewicz 6, Dzięgielewski 6, Zakrzewski 6, Karpiński 7 (+90' Brzeziński 0), Biernacki 6, Pawlak 8, Iwaczuk 5, Bartosik 6

Trener: Piotr Turek

Widzów: 80 w tym 10 z Justynowa

M.G.