Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Kuba pół roku temu zdecydowałeś się pomóc Justynowowi w trudnym momencie dla klubu, gdy z pracy trenera zrezygnował Piotr Turek. Jak ocenisz tą rundę, która za tobą i jak patrzysz w przyszłość?

Jakub Sapiński: Faktycznie okres był ciężki, ale podjąłem się tej trudnej roli. Od razu zabraliśmy się z drużyną do pracy i wydaj mi się, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Wiosną na 13 meczy mistrzowskich wygraliśmy 10. Poprawiliśmy grę defensywną. Był to dla mnie i mam nadzieję dla chłopaków fajnie spędzony czas. Po sezonie wspólnie z Panią Prezes Karoliną Lasotą oraz Zarządem po długich rozmowach ustaliliśmy, że dostaję dalszy kredyt zaufania i poprowadzę drużynę w nowym sezonie. Rozmawiałem z chłopakami, wydaje mi się, że zaakceptowali tą decyzję. Deklaracji nie składam o co będziemy grać w tym sezonie, choć będziemy starali się walczyć o zwycięstwo w każdym meczu, a co to nam da to czas pokaże.

M.P.: Miałeś taką rundę doświadczalną, taki można powiedzieć poligon dla ciebie i zawodników. Mogłeś się przyjrzeć piłkarzom. Na pewno jedni cię zaskoczyli na plus inni wręcz odwrotnie, jak to zawsze bywa. W tej chwili dostałeś wolną rękę w dobieraniu sobie piłkarzy do składu.

Jakub Sapiński: Tak jak powiedziałeś. Wiosna to był runda, którą trzeba było dograć, bo nie walczyliśmy o wyższe cele jak awans. My się skupiliśmy by zagrać jak najlepiej, wykręcić jak najlepszy wynik. Chciałem przyjrzeć się drużynie, każdy dostał swoją szansę, każdy dostał swoje minuty na boisku i mógł pokazać swoje umiejętności. Ja swój pogląd na zespół miałem. Latem udało się dokoptować do kary kilku bardzo fajnych zawodników, którzy będą wzmocnieniem, a nie uzupełnieniem zespołu. Udało się definitywnie pozyskać wypożyczonych wcześniej braci Milczarków i młodego bramkarza Damiana Lewosińskiego. Mamy teraz kadrę, która składa się z 24 piłkarzy, a to zwiększy rywalizację w zespole. Mam nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na piłkarzy.

M.P.: Czy mógł być przedstawić naszym kibicom nowych piłkarzy. Na jakich grają pozycjach, jakie są wobec nich oczekiwania?

Jakub Sapiński: Pozyskaliśmy dwóch obrońców Piotra Biernackiego i Konrada Sadowskiego, którzy grali wcześniej w Polonii Andrzejów. Są to ograni zawodnicy. Grzegorz Kopeć nie ma dużego doświadczeni w grze na dużym boisku. Do tej pory skupiał się na grze na orlikach, ale jest to bardzo ambitny i waleczny zawodnik, który potrzebuje taktycznego szlifu i będzie dużym wzmocnieniem w ofensywie. Pozyskaliśmy dwóch pomocników Wojtka Niżnikowskiego i Kubę Pawlaka. Są to młodzi zawodnicy. Mam nadzieję, że się fajnie rozwiną i będą pomagać drużynie w trudnych momentach. Adrian Rzepecki to z kolei ofensywnie nastawiony zawodnik. Ma on dość bogatą przeszłość piłkarską. Był w kadrze GKS Bełchatów, gdzie występował w Młodej Ekstraklasie i kilku klubach IV ligi. Jest to duże wzmocnienie. Potrzeba mu czasu, bo parę miesięcy nie grał w ogóle w piłkę, ale ja wierzę, że będzie z niego duży pożytek.

M.P.: Oglądając letnie treningi zespołu zauważyłem, ze na każdym z nich meldował się nowy piłkarz. Widać z tego, że do LZS-u zawodnicy przychodzą sami i chcą grać w naszym klubie.

Jakub Sapiński: Dokładnie tak. To cieszy. Zrobiła się taka sytuacja, że to nie my zabiegamy o piłkarzy, a jest na odwrót. Widać z tego, że musi być w regionie dobra opinia o nas. Nie jest to zasługa tylko trenera, ale wszystkich zawodników. Swoje robi też Zarząd, który czyni wszystko by w klubie działo się lepiej, by była dobra atmosfera i warunki do pracy były na wysokim poziomie. A wspomnę tylko o murawie, która jest wyjątkowa jak na tą klasę rozgrywek, stronę internetową, imprezy i konkursy dla kibiców. Nie sposób wszystkiego wymienić. Czekamy teraz na nowe komplety strojów, które również udało się pozyskać dzięki ofiarności ludzi związanych z Justynowem i klubem. Oby tak dalej. Jest to wygodna sytuacja dla mnie jako trenera, ale też dla zawodników więc nie ma się co dziwić, że piłkarze chcą występować w Justynowie.

M.P.: Nie zapominamy o naszych zdolnych juniorach. W okresie przygotowawczym trenowało z drużyną dwóch piłkarz z rocznika 2002 – Kamil Sójka, który zadebiutował już w seniorach w zeszłej rundzie i Dawid Supera.

Jakub Sapiński: Jest spory potencjał w naszych młodych chłopcach, którzy trenują pod okiem trenera Darka Dziedziczaka. Ostatnio mieliśmy gierkę wewnętrzną z juniorami by przyjrzeć się ich postępom. Ja jestem z ich rozwoju zadowolony. Kamil i Dawid dostali szansę potrenowania z seniorami i zagrania w kilku meczach przedsezonowych. Obaj jednak wrócą na rozgrywki mistrzowskie do gry w swojej drużynie rocznikowej. Taka była decyzja Zarządu i trochę nad tym ubolewam by uważam, że mogliby oswajać się u nas z dorosłą piłką. Nie będę tu jednak oponował by nie psuć pracy Darkowi, a obiecuję, że będę się uważnie przyglądał grze naszych juniorów, którzy za rok będą już seniorami.

M.P.: Faktycznie w przyszłym roku juniorzy wskakują w wiek seniora, chyba trzeba będzie między innymi dla nich stworzyć drużynę rezerwową?

Jakub Sapiński: To już zależy do Zarządu. Ja na pewno nie chciałbym tracić tych zawodników z pola widzenia. Kadra seniorów jest szeroka, jak za rok dojdą juniorzy to faktycznie druga drużyna się przyda. Mam nadzieję, że w tym sezonie powalczymy o jak najlepszy wynik, być może uda się awansować. W takim razie rezerwy by nam się bardzo przydały.

M.P.: Wróćmy do najbliższych rozgrywek. Praktycznie nie zmieniły się drużyny w naszej grupie. Wiadomo Start awansował, doszli beniaminkowie, a Pogoń się wycofała. Kogo upatrujesz jako głównych rywali w walce o najwyższe cele w tej lidze?

Jakub Sapiński: Faworytami do awansu będą na pewno KKS Koluszki i Błękitni Dmosin. Te drużyny już w zeszłym sezonie pokazały, że mają mocny skład. Koluszki mają na pewno ambicje by wrócić do okręgówki po kilku latach przerwy. Do walki o awans dojdzie Różyca, która kosztem między innymi Pogoni Rogów wzmocniła się kilkoma niezłej klasy zawodnikami. A ja bym chciał by LZS został takim „czarnym koniem” tych rozgrywek. Róbmy spokojnie swoje, a wierzę, że przyniesie to w co celujemy. Ale o tym porozmawiamy po kilku kolejkach.

M.P.: Przed nami inauguracja na wyjeździe. Pierwszy rywal to Włókniarz Zgierz. Drużyna nieobliczalna i niewygodna.

Jakub Sapiński:  Każdego rywala trzeba szanować i do każdego meczu trzeba podchodzić z maksymalną koncentracją. Rozpoczynamy rozgrywki z pokorą. Do pierwszego meczu jesteśmy przygotowani bardzo dobrze. Zawodnicy są pełni chęci i woli zwycięstwa, wiec myślę, że w niedzielę o 19:00 będziemy zadowoleni.

M.P.: Też tego bym chciał i tego Ci życzę oraz całej drużynie. Dziękuję bardzo za czas, który mi poświęciłeś i powodzenia w całym nowym sezonie.

P.S. Podczas wywiadu z trenerem dostał on sms od kapitana LZS-u Mateusza Dzięgielewskiego, w którym pisał by powiedzieć, że drużyna jest w gazie, co oczywiście czynimy. Fajna sprawa. Widać, że atmosfera jest bojowa.

Rozmawiał M.P.

 

 

Poprzedni Mecz

   
Milan Club Polonia - LZS Justynów
1 : 5

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  21 października 2018 r. godz. 15.30 (niedziela)

      
LZS Justynów - Więcej Niż Sport

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  KKS Koluszki  7  19
 2  Błękitni Dmosin  7  18
 3  Różyca  7  16
 4  MKP Boruta II Zgierz
 8  16
 5  LZS Justynów  8  14
 6  Włókniarz Zgierz  8  14
 7  Milan Club Polonia   7  11
 8  Sport Perfect  8  9
 9  Gałkówek  7  7
 10  Kalonka  7  3
 11  Zamek Skotniki  8  3
 12  Czarni Smardzew  7  2
 13  Więcej Niż Sport  7  1
       

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR