Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          PrzyczyĹ siÄ do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypeĹniÄ kilka rubryk przekaĹź 1% naleĹźnego podatku na rzecz LZS JustynĂłw 

Po zakończonym spotkaniu LKS Różyca – LZS Justynów udało się porozmawiać z trenerami obu zespołów oraz kontuzjowanym zawodnikiem LZS-u Rafałem Pankiewiczem.

M.P.: Panie trenerze gratuluję zwycięstwa w dzisiejszym spotkaniu. Zafundowaliście sobie fajny trening strzelecki.

Kornel Błażejewski (trener LKS Różyca): Podeszliśmy do tematu poważnie. Mamy swój cel, który chcemy realizować. Mecz faktycznie skończył się wysokim wynikiem. Pewnie wynikało to z faktu, że Justynów nie grał do końca w najmocniejszym składzie, z tego jaki pamiętam w rundzie jesiennej. Dyspozycja strzelecka mojego zespołu była dziś dobra, forma zespołu cieszy. Tym bardziej, że dwa najważniejsze mecze przed nami.

M.P.: Bardzo skromnie się trener wypowiada. Mecz można powiedzieć, że zamknęliście już w pierwszych 7 minutach kiedy to było 2:0 i sytuacje do kolejnych goli. Gdyby wszystko dziś wpadło to wynik mógł być dwucyfrowy.

Kornel Błażejewski: Faktycznie. Tak naprawdę mecz zakończył się szybko. To zasługa moich chłopców, mieli gaz, pogoda była fajna. Chcieli szybko mecz skończyć by nie spóźnić się na finał Ligi Mistrzów.

M.P.: Przejdźmy do przyszłości. Za dwa tygodnie przed wami mecz sezonu. Podejmujecie KKS Koluszki w bezpośrednim starciu o awans do klasy okręgowej.

Kornel Błażejewski: Czy to będzie ten mecz to się okaże w przyszłym tygodniu. My mecz sezonu to mamy za tydzień w Skotnikach z Zamkiem.

M.P.: Skromna wypowiedź jak zwykle. To może zdradzi nam trener jakie przygotowania towarzyszą drużynie do meczu z KKS.

Kornel Błażejewski: Przygotowujemy się do meczu z Zamkiem i on jest teraz najważniejszy.

M.P.: Czyli dopiero za tydzień dowiemy się coś nie coś o meczu z KKS Koluszki.

Kornel Błażejewski: Dokładnie tak.

M.P.: Dziękuję z rozmowę i życzę powodzenia w tych dwóch najważniejszych meczach.

M.P.: Trzeba to przyznać uczciwie. Ciężko kibicom z Justynowa oglądało się to spotkanie.

Jakub Sapiński (trener LZS Justynów): Faktycznie. Źle się dzieje w naszej drużynie. Różyca dziś zdominowała nas w każdym aspekcie. Rywal pokazał ile dzieli drużynę która ubiega się o awans, a ekipę środka tabeli. Ciężko było dostrzec w moich piłkarzach zaangażowanie. Do tego doszły problemy kadrowe i wynik końcowy 7:0 mówi wszystko. To na pewno boli i mnie i piłkarzy i kibiców. Tak wysoko jak jestem trenerem LZS-u jeszcze nie przegraliśmy. Choć będę powtarzał chłopakom, że z każdego dołka można wyjść, więc będziemy próbować zatrzeć te ostatnie porażki by w ostatnim meczu powalczyć o wygraną.

M.P.: Został nam jeden ostatni mecz na zakończenie zmagań w Serie A. Po nim trzeba usiąść, zrobić przysłowiowy rachunek sumienia: działacze, trenerzy i piłkarze, bo trzeba przyznać, że aby zacząć grać o wyższe cele trzeba wprowadzić pewne zmiany i korekty.

Jakub Sapiński: Na podsumowanie przyjdzie odpowiedni czas. Ocenimy każdego z zawodników, jego zaangażowanie, przydatność do zespołu. Potrzeba tej drużynie nowej krwi, choćby po to żeby zwiększyć rywalizację w składzie. Nie ma się co załamywać tylko trzeba zabrać się do pracy i szybko wskoczyć na właściwe tory.

M.P.: Proszę powiedzieć jak piłkarze teraz na gorąco zareagowali na to co zdarzyło się w dzisiejszym meczu.

Jakub Sapiński: Cóż, nastroje są fatalne. Nie często się przegrywa tak wysoko. Już wcześniej ostrzegałem, że bez należytego treningu i przygotowania do meczów bliżej nam jest do drużyn z dolnych rejonów tabeli niż do czołówki. I tym wynikiem się to potwierdziło. Bardzo nie lubię takiego zachowania jak to miało miejsce w przerwie, gdzie kilku zawodników najchętniej by zeszło i poszło do szatni. Niestety mieliśmy tylko jednego zawodnika do zmiany. Teraz na gorąco nie ma co dalej o tym mówić. Tak jak powiedziałem na rozliczenia przyjdzie czas.

M.P.: Po meczu z Dmosinem uciekło nam 3 miejsce, a teraz oddala się nawet czwarte.

Jakub Sapiński: Biorąc pod uwagę naszą dyspozycję przez cały sezon jest to chyba dla nas optymalne miejsce. Trzeba to przyznać szczerze, że na miejsce na podium nie zasługujemy. Przegraliśmy wszystkie spotkania z pierwszą trójką ligi.   A gdy brakuję chęci i zaangażowania oraz serca to wynik jest jaki jest.

M.P.: Dziękuję za rozmowę. Życzę przyjemnego oglądania finału Ligi Mistrzów.

M.P.: Rafał co się stało, że nie mogłeś pomóc dziś drużynie w tym meczu.

Rafał Pankiewicz: Niestety kontuzja jakiej nabawiłem się jakiś czas temu uniemożliwia mi normalną grę. Tydzień temu wystąpiłem z niezaleczonym urazem i niestety pogłębił się na tyle, że nie zagram już do końca rozgrywek.

M.P.: Przyjechałeś by być z drużyną i kibicujesz chłopakom. Jak ogląda ci się ten mecz.

Rafał Pankiewicz: Nie jest to porywające widowisko w naszym wykonaniu. Różyca zdominował ten mecz. Smutno się na takie zawody patrzy.

M.P.: Nie żal ci kolegów.

Rafał Pankiewicz: Żal jest, ale z powodu, że nie potrafimy zebrać się jeszcze i zmobilizować na spotkanie z jednym z liderów ligi. Szkoda w końcu to prestiżowy mecz i taki powinien być dla nas. Słabo dziś wyglądamy. Straciliśmy szybko dwa gole i widać było, że po tym zupełnie zeszło z nas powietrze i nie podjęliśmy dziś walki. Drużyna z Różycy pokazała, że jest dziś dużo lepsza od nas, gra lepszy bardziej zorganizowany futbol.

M.P.: Jak myślisz, czy uda się na przyszły sezon zbudować nową lepszą drużynę, którą stać będzie na skuteczniejszą grę.

Rafał Pankiewicz: Musi się zmienić podejście do piłki, do treningów. Trzeba do tematu podejść poważnie. Aby był postęp potrzebujemy większej wiary, musimy ciężej pracować i być lepsi w tej zabawie. Trzeba się sprężyć. Nie ma co ukrywać przydałby się jeden, dwóch zawodników którzy podnieśliby poziom drużyny i pociągnęli resztę za sobą. Dojdą co prawda najzdolniejsi juniorzy ale oni będą potrzebować czasu do przyzwyczajenia się do dorosłej piłki. Musimy próbować. Nie mamy nic do stracenia.

M.P.: Dziękuję że zgodziłeś się na wywiad bo wiem, że w takich chwilach nie jest łatwo namówić kogokolwiek do rozmowy.

Rozmawiał M.P.

 

 

Poprzedni Mecz

     
LZS Justynów - Polonia Andrzejów
1 : 1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  28.03.2020 r.

     
LZS Justynów - Włókniarz Zgierz

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp.  Klub Mecze Punkty
 1  Różyca
 12  34
 2  Włókniarz Zgierz
 12  30
 3  Kolejarz Łódź
 12  27
 4  MKP Boruta II Zgierz
 12  25
 5  LZS Justynów
 12  20
 6  Struga Dobieszków  12  19
 7  Błękitni Dmosin
 12  15
 8  Polonia Andrzejów  12  13
 9  Kalonka
 12  12
 10  Milan Club Polonia
 12  10
 11  Czarni Smardzew
 12  8
 12  Sport Perfect  12  6
 13  LKS Gałkówek
 12  4
 14  Zamek Skotniki wycofany
 -  -

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR

 

 

 

 

 

 

 

 

 

logoR