Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          PrzyczyĹ siÄ do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypeĹniÄ kilka rubryk przekaĹź 1% naleĹźnego podatku na rzecz LZS JustynĂłw 

Po zakończonym meczu udało się porozmawiać z trenerami obu drużyn. W znacznie lepszym humorze (co nie może dziwić) był szkoleniowiec gospodarzy. Trener Justynowian jeszcze długo po zakończonym spotkaniu nie mógł opanować emocji, że nie udało się wywieść z trudnego terenu przynajmniej punktu.

M.P.: Gratuluję zwycięstwa. O Waszym sukcesie przesądziła pierwsza połowa, która w wykonaniu Pańskiej drużyny była bardzo dobra. W drugiej jednak oddaliście gościom inicjatywę i mimo straty gola broniliście dzielnie jednobramkowej przewagi.

Mateusz Barciński (pełniący obowiązki trenera Błękitnych Dmosin): Generalnie podeszliśmy do meczu z założeniem by w pierwszej połowie zaatakować i strzelić możliwie jak najwięcej goli, by na przerwę zejść z przewagą. W drugiej połowie nastawiliśmy się na obronę wyniku i grę z kontry. Udawało nam się mądrze przesuwać od lewej strony do prawej.

M.P.: Obserwując drużynę Błękitnych tą z końca ubiegłego sezonu i obecną widać, że nastąpiły zmiany kadrowe.

Mateusz Barciński: Powiedziałbym, że zmiany w naszej drużynie są znaczące. I na korzyść i na niekorzyść. W tej rundzie nie zobaczymy na boisku naszego trenera Dawida Ślązaka. Za to mamy 3-4 młodzieżowców, którzy bardzo fajnie wkomponowali się w zespół i dziś zagrali pełne 90 minut. Mieli też swoje sytuacje. Skład jest przebudowywany, więc styl nie do końca przypomina ten z poprzednich sezonów. Będziemy pracować by grać coraz lepiej.

M.P.: Można zadać pytanie: o co Dmosin będzie grać w tym sezonie? W ostatnich latach regularnie drużyna meldowała się na podium ligi.

Mateusz Barciński: Chcemy jak ostatnio uplasować się w czubie tabeli. Raczej nie będziemy grali o awans – nie jest to nasz priorytet. Z perspektywy lat widzimy jak trudne jest to zadanie. Chcemy w każdym meczu grać o trzy punkty, a co się z tego urodzi to zobaczymy.

M.P.: Wobec powyższego życzymy powodzenia w realizacji ambitnych planów.

M.P.: Z nami drugie spotkanie o punkty i niestety druga minimalna porażka jedną bramką. Choć w tym spotkaniu były sytuacje by przynajmniej zremisować ten mecz.

Jakub Sapiński (trener LZS Justynów): Niestety, dziś przytrafiły się błędy, o których rozmawialiśmy przed meczem by takich nie było. Szkoda, że były to błędy indywidualne. Do tego straciliśmy drugą bramkę do szatni po przewrotce zawodnika Dmosina. Musieliśmy się podnieść z tego wyniku w drugiej połowie. Próbowaliśmy grać swoje dalej. Szybko strzeliliśmy kontaktową bramkę. Utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy okazje do wyrównanie jednak z Dmosina wracamy bez punktu. Nie załamujemy rąk. Mamy przed sobą kolejne mecze, w których punkty przyjdą.

M.P.: W tym sezonie terminarz nas nie oszczędził. W dwóch pierwszych kolejkach dwa wyjazdy do silnych drużyn ze Zgierza i Dmosina. Teraz powinno być z górki. Pech również nie opuszcza drużyny. Policzyłem, że dziś nie zagrało czterech kontuzjowanych graczy, a kolejnych czterech świętowało zaślubiny Michała Biernackiego i nie mogło grać w Dmosinie.

Jakub Sapiński: Faktycznie. Na szczęście mamy szeroką kadrę i do składu na to spotkanie wskoczyli chociażby nasi młodzi juniorzy. Każdy jest potrzebny tej drużynie. Dla mnie jako trener jest to również poligon, na którym jedni zawodzą a inni wykazują swoją wartość. W następnej kolejce u siebie podejmujemy LKS Gałówek w derbach lasu. Musimy się podnieść i odbudować tym meczem, a także zaprezentować naszym kibicom dobre umiejętności. Wierzę, że sezon nie jest jeszcze stracony i jest o co walczyć w tej lidze.

M.P.: Słychać w Twoim głosi nutkę rozżalenia, że jednak z nie wszystkich graczy jesteś zadowolony.

Jakub Sapiński: Niestety tak. Tak to jest w tej klasie rozgrywkowej, że aby cały czas być w formie trzeba regularnie trenować. Ja niestety nie mogę nikogo do tego zmusić. Musimy się skupić na tym materiale, który mamy w drużynie.

M.P.: Podsumowując, czas na punktowanie i marsz w górę tabeli.

Jakub Sapiński: Taki jest plan. Szkoda mi tego dzisiejszego meczu. Gdyby „Barry” Skwarka strzelił w 100 procentowej sytuacji moglibyśmy pokusić się o choćby punkt. Trudno, taka jest piłka, jak się nie strzela to się przegrywa.

M.P.: Życzę w takim razie powodzenia i widzimy się za tydzień na meczu z LKS Gałkówek.

Rozmawiał M.P.

 

Poprzedni Mecz

     
LZS Justynów - Polonia Andrzejów
1 : 1

Następne mecze piłkarzy

ŁÓDZKA A KLASA gr. II

  28.03.2020 r.

     
LZS Justynów - Włókniarz Zgierz

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp.  Klub Mecze Punkty
 1  Różyca
 12  34
 2  Włókniarz Zgierz
 12  30
 3  Kolejarz Łódź
 12  27
 4  MKP Boruta II Zgierz
 12  25
 5  LZS Justynów
 12  20
 6  Struga Dobieszków  12  19
 7  Błękitni Dmosin
 12  15
 8  Polonia Andrzejów  12  13
 9  Kalonka
 12  12
 10  Milan Club Polonia
 12  10
 11  Czarni Smardzew
 12  8
 12  Sport Perfect  12  6
 13  LKS Gałkówek
 12  4
 14  Zamek Skotniki wycofany
 -  -

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR

 

 

 

 

 

 

 

 

 

logoR