Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1%
KRS 0000230841

          Przyczyń się do rozwoju sportu za tak nie wiele - wystarczy wypełnić kilka rubryk przekaż 1% należnego podatku na rzecz LZS Justynów 

M.P.: Witam trenera gości. Proszę na początek o ocenę dzisiejszego meczu.

Robert Sękowski (Sport Perfect Łódź): W pierwszej połowie moi chłopcy wykazali bardzo dużo zaangażowania. Chyba sił starczyło im tylko na tę część meczu bo w drugiej połowie wyglądało to mizernie. Natomiast Justynów swoim doświadczeniem, jakością gry pokazał, że zasłużył w pełni na to zwycięstwo, był po prostu drużyną dużo lepszą. Wynik, który padł na boisku jest odzwierciedleniem tego co się działo się na boisku.

M.P.: Przyznam, że trochę to dziwnie brzmi, przecież w Pana zespole grają młodzi zawodnicy mający po 18,19,20 lat więc kondycji, woli walki nie powinno im zabraknąć?

Robert Sękowski (Sport Perfect Łódź): Ja raczej nie miałem na myśli kondycji tylko myślałem o zaangażowaniu i doświadczeniu zespołu jako całości. LZS był zespołem dojrzalszym, który wykorzystał wszystkie nasze błędy. Praktycznie gospodarze oddali dwa strzały celne na bramkę. Z tego padł jeden gol i mieli dość przypadkowego karnego. A moim młodym chłopcom potrzeba więcej takich meczów by dojść do poziomu, który pozwoli grać im lepiej. To jest nauka dla nich. Będąc młodym, bardziej wybieganym, a stając naprzeciwko doświadczonego przeciwnika to nie wystarczy. Trzeba wnieść więcej umiejętności związanych z podniesieniem jakości grania. Tego Sport Perfectowi brakło. Myślałem, że w drugiej połowie zagramy dużo lepiej, niestety to się nie udało. Założenia, które były w szatni podczas przerwy nie zostały z pełni przez zespół zrealizowane. Stąd taki wynik.

M.P.: Wiele mówi się o przyszłości Pana zespołu. Jest trochę niewiadomych czy chłopcy będą dalej grać dla Sport Perfect czy raczej zasilą Andrespolię. Mógłby Pan uchylić rąbka tajemnicy?

Robert Sękowski (Sport Perfect Łódź): To pytanie nie do mnie. Proszę skierować je w kierunku właściciela szkółki Sport Perfectu i trenera Andrespolii Pana Krzysztofa Kamińskiego. On powinien Panu udzielić szczegółowych informacji. Ja takimi nie dysponuje i nie chcę kibiców wprowadzać w błąd.

M.P.: Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w ostatnim meczu.

M.P.: Piotrze jak ocenisz dzisiejszy mecz?

Piotr Turek (LZS Justynów): Dzisiejszy mecz był bardzo szarpany, popełniliśmy sporo błędów przede wszystkim w defensywie, których przeciwnik na nasze szczęście nie wykorzystał. Dużo przypadku i mało składnych akcji. Mimo nie najwyższej dzisiejszej dyspozycji  uważam, że zrobiliśmy odrobinę więcej i zwyciężyliśmy z silnym przeciwnikiem za to tym większe gratulacje dla zespołu.

M.P.: W przerwie twoje krzyki słyszane z szatni były na trybunach. Co cię tak zezłościło?

Piotr Turek (LZS Justynów): Chyba muszę poprosić zarząd o mocniejsze wyciszenie szatni ;) Wymagam dużo od siebie jak i od drużyny. Mam swoją ideę gry, o której niejednokrotnie mówiłem, a w pierwszej połowie oprócz strzelenia bramki, nie zrealizowaliśmy nic z naszych zadań. Moi zawodnicy już nie raz pokazali, że w tej lidze są nietuzinkowymi graczami, podnieśli wysoko poprzeczkę i po prostu nie przystoi im taka gra jak w pierwszej części.

M.P.: Wygrana 2:0 i awans na trzecie miejsce w tabeli. Jeszcze jeden mały krok i uda się go zrealizować.

Piotr Turek (LZS Justynów): Najpierw trzeba wygrać mecz z Błękitnymi i nie liczyć na potknięcie dzisiejszego rywala. Stać nas na to! Pomimo licznych kontuzji jakie nam się przytrafiły pojedziemy na najbliższe spotkanie z jasnym celem - Zwycięstwo poprzeć dobrą grą.

M.P.: To był ostatni mecz u siebie w tym sezonie. Bilans w 13 meczach 12 -0-1 jest imponujący. Co o tym myślisz?

Piotr Turek (LZS Justynów): Myślę, że czas na podsumowanie przyjdzie po ostatnim meczu. To zasługa tych 21 chłopaków, którzy ciężko pracowali nie tylko w meczach, ale i na treningach. Sama statystyka robi wrażenie, ale i gra drużyny niejednokrotnie przynosiła kibicom radość.

M.P.: Po meczu kibice postarali się o małą niespodziankę dla drużyny. Jak na A-klasowe warunki to chyba fajne wydarzenie.

Piotr Turek (LZS Justynów): W imieniu drużyny bardzo wszystkim za nią dziękuję! Kibice to bardzo ważna część całego klubu i dzięki nim też jest taka przyjazna atmosfera wokół drużyny. W żadnym meczu nas nie zawiedli, byli na każdym spotkaniu. Wzruszające zdjęcie udostępnione przez fanpage  Boruty Zgierz z dwójką naszych kibiców i flagą Justynowa... Przecież ja o tym mówiąc czuje dreszcze! To są te szczegóły, których często nie dostrzegamy, a to właśnie dzięki nim między innymi zespół osiągnął tak dobry wynik. Za entuzjazm i zaangażowanie z jakim pracujecie i dbacie o wizerunek klubu należą Wam się wielkie brawa i podziękowania!

M.P.: Bardzo dziękuję w imieniu wszystkich kibiców i zapewniam, że nie zawiedziemy za tydzień na ostatnim meczu w Dmosinie.

Rozmawiał M.P.

Poprzedni Mecz

      
KP Byszewy  - LZS Justynów
0 :  6

Następne mecze piłkarzy

Puchar Polski

11 sierpnia 2018 r. godz. 17.00

      
KKS Koluszki - LZS Justynów

Łódzka Klasa A Grupa II

Lp. Klub Mecze Punkty
 1  Więcej Niż Sport    
 2  Błękitni Dmosin    
 3  KKS Koluszki    
 4  LZS Justynów    
 5  Pogoń Rogów    
 6  Różyca    
 7  MKP Boruta II Zgierz    
 8  Czarni Smardzew    
 9  Włokniarz Zgierz    
 10  Sport Perfect    
 11  Kalonka    
 12  Gałkówek    
 13  Zamek Skotniki    
 14  Milan Club Polonia    

Sponsorzy

Sponsor główny:

Urząd Gminy w Andrespolu

 

Sponsorzy i partnerzy:

 

logoR