Okiem kibica... Laktoza

  • Okiem kibica... Laktoza
2026-06-10
Daniel
Piłka nożna

Koniec wieńczy dzieło. Jeszcze tylko jeden mecz i „historyczny” sezon 2025/26 dobiegnie końca. Czemu historyczny – nie muszę chyba nikomu o tym pisać. W przyszłym piłkarskim roku zagramy w IV lidze i nikt nam tego nie zabierze. Emocjami na centralnym szczeblu emocjonować będziemy się od sierpnia ale w najbliższą sobotę czekają nas mam nadzieję kolejne emocje jeszcze klasy okręgowej. Będzie to ostatnia szans by zobaczyć LZS Justynów w tym składzie i podziękować naszym piłkarzom za ten wspaniały sezon.

Nasza drużyna zapewniła sobie ten awans już na pięć kolejek przed końcem rozgrywek. Tak naprawdę po rundzie jesiennej mało kto wierzył, że jakaś inna ekipa będzie w stanie zagrozić naszym piłkarzom. Na 15 rozegranych meczów LZS wygrał 14 i tylko raz zremisował. To był pogrom dla innych drużyn. Co prawda wiosna w wykonaniu naszych graczy nie była już tak udana ale mimo to przewaga nad drugą w tabeli drużyna na kolejkę przed końcem rywalizacji wzrosła do 14 punktów. LZS poniósł wiosną cztery porażki, które poza wymiarem czysto „artystycznym” nie zaważyło na ostatecznym celu. Trochę zabolały te wpadki i piłkarzy i kibiców. Ale gdy przyjrzymy się bliżej jak wyglądał personalnie LZS w Wysokienicach i w Skierniewicach w minioną sobotę to zdziwienie może trochę ustąpić przemyśleniom na temat jak wyglądałby nasz klub bez Mateusza Stąporskiego, Jędrzeja Simińskiego, Mateusza Turka, Adriana Wiśniewskiego i innych czołowych zawodników. Nie chcę czynić tu przytyku innym graczom z kadry pierwszego i drugiego zespołu ale jednak jasno widać, że gra bez trzonu zespołu już tak ładnie nie wygląda. Z Widokiem Skierniewice w jedenastce znaleźli się tylko trzej piłkarze, którzy wybiegli na boisko w poprzednim spotkaniu z Olimpią Chośno. Zawody w Skierniewicach były dla trenerów idealnym poligonem by sprawdzić w boju zawodników mających w drużynie dotychczas mniej szans na grę na boisku. I niestety był widać, że niektórzy ten egzamin zdali na „słabą trójkę”. To na pewno musi dać do myślenia bo rywal wcale nie należy do potentatów w naszej lidze. To boli. I od razu zmusza do działania. W IV lidze każdy mecz będzie bitwą o choćby punkcik. Oczka trzeba będzie gromadzić od samego początku by przygoda z tą klasą nie trwała tylko jeden sezon. Potrzebne są wzmocnienia. Potrzebna jest silna i stabilna kadra by w razie absencji „rezerwiści” byli realnymi „klonami” swoich kolegów. Zostawmy tą robotę trenerom i działaczom. Liczymy, że zadanie nie okaże się ponad siły organizacyjne naszego klubu i w sierpniu zobaczymy jeszcze lepszy LZS Justynów.

W najbliższą sobotę o godzinie 18:00 rozpocznie się ostatni mecz. Zagramy z Laktozą Łyszkowice i „wiem to z moich dziennikarskich źródeł”, że zobaczymy LZS w najsilniejszym zestawieniu. Każdy będzie chciał postawić swój stempelek na tym końcowym akordzie tego wspaniałego sezonu. Zapowiadani są na naszym obiekcie dostojni goście. Będzie jak zwykle sporo atrakcji. Największa jak zwykle na zielonej murawie. To piłkarze będą głównymi aktorami sobotniego święta. Przybądźmy wspólnie na nasz stadion w sobotę i podziękujmy za ten sezon piłkarzom, trenerom i działaczom za wspaniale wykonaną robotę. Brawa i doping należą się im w 100 procentach.




Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.