Czarni Smardzew na drodze lidera.

2020-09-23
Michał
Piłka nożna
492
W najbliższą niedzielę o godzinie 11:00 na boisku w Rosanowie lider łódzkiej drugiej grupy „Serie A” zagra mecz z Czarnymi Smardzew. Rywal rozegrał dotychczas cztery mecze, w których zdobył 7 punktów. Najpierw postraszył wicelidera ze Zgierza ulegając minimalnie 1:2. W drugiej kolejce przywiózł pierwszy punkt z trudnego terenu w Rogowie. W pierwszym meczu u siebie pokonał wysoko 5:1 Kalonkę, a w ostatniej serii meczów wywiózł 3 punkty z łódzkich Stoków pokonując Milan. Wg relacji strony „ŁKF” Czarni w pierwszej połowie całkowicie dominowali nad rywalem, strzelając dwa gole. W drugiej połowie role się odwróciły. Milan doprowadził do wyrównania i dalej atakował. Czarni dopięli jednak swego, strzelając zwycięskiego gola po wątpliwym rzucie karnym. Tak czy inaczej widać, że rywal walczy do końca, tanio skóry nie sprzedaje. Szczególnie gdy gra na własnym boisku. Justynów czeka trudny bój o trzy punkty, z drużyną grającą ambitnie, walczącą o każda piłkę. Patrząc na historię spotkań obu klubów widać gołym okiem, że mecze były zaciekłe, a wynik zawsze na styk. Receptą na taką drużynę jest spokojna, przemyślana gra. Cierpliwe rozgrywanie akcji, długie utrzymywanie się przy piłce i uważna gra w defensywie. Gdyby udało się szybko strzelić gola, byłoby wspaniale. Taka bramka zawsze dodaje drużynie spokoju i pewności siebie. Zapowiada się fajny mecz. Tak czy inaczej faworytem meczu jest drużyna LZS Justynów, która pokazała w tych rozgrywkach, że znakomicie radzi sobie zarówno u siebie jak i na boiskach rywali. Na wyjeździe nasi seniorzy zdobyli w trzech meczach komplet punktów strzelając rywalom 10 goli, tracąc jednego. Swoją wartość justynowianie pokazali w Dmosinie, gdzie wywieźli cenną zdobycz kończąc mecz w dziewiątkę i Gałkówku punktując rywala i nie dając mu żadnych złudzeń w ofensywie.

A co słychać w drużynie. Po sobotnim zwycięstwie nad silnymi rezerwami Boruty nie ma już śladu. Teraz jest czas na refleksję i koncentracje. Liczy się kolejny mecz. Piłkarze wiedzą o co chcą grać. Na wtorkowym treningu było 13 piłkarzy. Z boku zmagania kolegów oglądał Kuba Sapiński, który w meczu z Borutą doznał kontuzji i musiał opuścić boisko już w 8 minucie. Nie wiadomo czy dojdzie do zdrowia na mecz z Czarnymi. To samo dotyczy Kacpra Ambrozika. Gotowy natomiast może być już Oskar Błaszczyk, którego z ostatniego meczu wyeliminowała choroba. Wielka szkoda bo był rozważany przez trenera jako kandydat do pierwszej jedenastki. Na kłopotliwy uraz narzeka od meczu z Gałkówkiem Tomek Wachowiec, ale znając ambicję i serducho Wacha to zagrałby nawet ze złamaną nogą. Reszta drużyny ciężko pracuje nad formą. A jak będzie w niedzielę, zobaczymy w Rosanowie. Serdecznie zapraszamy kibiców na mecz.

W najbliższą sobotę o godzinie 11:00 na boisku w Różycy nasi młodzicy zagrają mecz z miejscową drużyną. Liczymy, że chłopcy trenera Mateusza Dzięgielewskiego przywiozą z wyjazdu do Justynowa pierwsze punkty.

M.P



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.