Kanonada na zakończenie sezonu.

2021-06-28
Daniel
Piłka nożna
303
Rozstrzelali się piłkarze LZS Justynów na zakończenie sezonu piłkarskiego 2020/21. W ostatnim meczu pokonali bramkarza LZS Kalonki 10 razy .... właściwie 9, bo raz pokonał go własny obrońca. Ale od początku. Piątkowe spotkanie obu drużyn było meczem o przysłowiową pietruszkę. Wiadomo było, że LZS Justynów zakończy zmagania na foteli wicelidera, a rywal w środku stawki. W drużynie z Justynowa nie mógł zagrać "kartkowicz" Kacper Ambrozik. W bramce pierwszy raz w tej rundzie stanął Damian Lewosiński. Kibice drużyny Michała Buchowicza dość licznie zebrali się na boisku w Kalonce. I choć wierzyli bardzo w zwycięstwo swoich piłkarzy to w pamięci mieli poprzednie mecze na tym obiekcie, które choć wygrane to wydarte punkty były z największym trudem. Mecz zaczął się od ataków LZS-u. Piłkarze z Justynowa grali szybko i kombinacyjnie. Już w 6 minucie do prostopadłego podania Przemka Wilka wystartował Grzegorz Kopeć i strzałem w krótki róg wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Niestety długo z tego rezultatu się nie cieszyliśmy. Napastnik Kalonki Jacek Jakubowski w 9 minucie wymanewrował naszą obronę i skutecznym strzałem z 10 metra pokonał ofiarnie interweniującego Lewosińskiego. Gol podziałał na graczy z Justynowa jak czerwona płachta na byka. Rozpoczął się szturm bramki Kalonki. W 17 minucie piękną trójkową akcję Wilk - Bergiel - Biernacki pięknym i celnym strzałem z linii pola karnego kończy ten ostatni. W 26 minucie indywidualną akcję Przemka Wilka faulem w polu karnym kończy bramkarz Kalonki. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł sam poszkodowany i podwyższył na 3:1. Po dwóch minutach było 4:1. Michał Biernacki zagrał do Jarka Bergiela. Ten odegrał do Biernasia między nogami obrońcy i kolejny przepiękny gol w wykonaniu Michała. Akcja marzenie, w której swój udział miał grający bardzo dobry mecz Kamil Gumel. W 30 minucie po raz drugi sędzia wskazał na wapno po akcji Grzesia Kopcia. Tym razem do piłki podszedł Sylwek Kurnatowski, ale jego strzał obronił bramkarz Kalonki. W 41 minucie Gumel uderzał z 20 metra, bramkarz wybił przed siebie, a dobitka Bergiela była niecelna. W przerwie trener Buchowicz dokonał aż 5 zmian. Na ławce pozostał tylko rezerwowy bramkarz Piotr Gajewski. Mimo, że od 46 minuty weszła "nowa drużyna" to ataki nie słabły. W 51 minucie po rzucie rożnym główka Kacpra Zielińskiego została zatrzymana na linii bramkowej przez obrońcę. Dwie minuty później jedna z niewielu akcji Kalonki zakończyła się golem. Strzał Olgierda Kwaśniewskiego z linii pola karnego zaskoczył Lewosińskiego. Po tej bramce rywal poczuł krew i śmielej zaatakował przedpole LZS-u. Werwy starczyło tylko do 61 minuty. Przemek Wilk dynamicznie po skrzydle przedarł się w pole karne i wyłożył piłkę do Przemka Bartosika, który nie miał problemów z pokonaniem bramkarza Kalonki. W 69 minucie strzał Bartosika paruje nad poprzeczkę ofiarnie interweniujący Adam Dąbrowski. Po minucie jednak musiał wyjmować piłkę po raz szósty ze swojej bramki. Dośrodkowanie Wilka z rożnego celną główką zamienił na gola skuteczny ostatnio Kacper Zieliński. W 76 minucie znów Bartosik stanął przed szansą podwyższenia prowadzenia. Dostał świetne podanie ze skrzydła od Wilka, ale w ostatniej chwili piłka podskoczyła mu i z gola zrobiły się nici. Ostatnie 10 minut to była prawdziwa egzekucja. Rywal nie miał ani sił ani chęci przeciwstawiać się atakom Justynowa. W 80 minucie wprowadzony za kontuzjowanego Marcina Filipiaka, 10 minut wcześniej Piotr Gajewski strzela po długim rogu na 7:2. Trzy minuty później piłkę w zamieszaniu podbramkowym do własnej siatki pakuje Dominik Lewandowski. Dziewiątą bramkę w meczu, a swoją pierwszą w sezonie pięknym szczupakiem zdobywa Sylwek Kurnatowski. A na deser również swój premierowy gol notuje Kacper Szumicki, który w 90 minucie strzelił z 11 metra niczym słynny Anton Panenka w finale Euro w 1976 roku.

LZS Justynów efektownie zakończył sezon. Strzelenie 10 goli na obcym boisku ma swoją moc. Widać efekty ciężkiej pracy jaką wykonali zawodnicy po okiem trenera Buchowicza. Szkoda tylko, że nie udało się wyprzedzić w tabeli Włókniarza Zgierz. Cóż taki jest futbol. Ta drużyna ma przed sobą przyszłość. Gra LZS-u jest widowiskowa i cieszy oko. Teraz tylko występ w III Memoriale im. Andrzeja Lasoty i zasłużone wakacje. A od 20 lipca ruszamy z przygotowaniami do nowego już sezonu. Do zobaczenia na boiskach Serie A w rundzie jesiennej 2021 roku.

LKS Kalonka - LZS Justynów 2:10 (1:4).

Bramki: Jakubowski 9' i Kwaśniewski 53' dla Kalonki. Kopeć 6', Bienacki 2 - 17' i 29', Wilk 27', Bartosik 53', Zieliński 71', Gajewski 80', samobójcza 83', Kurnatowski 84', Szumicki 90'.

LKS Kalonka: Dąbrowski - Ćwik (28' Lewandowski), Kujawski, Pietrzak, Nowakowski (30' Czerwiński), Lis, Koliński, Groblewski, Kwaśniewski, Olczak, Jakubowski.

LZS Justynów: Lewosiński - Szumicki, Wejman, Pankiewicz, Kurnatowski, Kopeć (46' Filipiak (70' Gajewski)), Gumel (46' Zieliński), Biernacki (46' Kiński), Wilk, Karpiński (46' Błaszczyk), Bergiel (46' Bartosik).

Widzów 50 z czego 30 z Justynowa.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.