LZS Justynów wraca do domu.

2024-04-10
Michał
Piłka nożna
369
Aż 123 dni kibice LZS Justynów musieli czekać by znów podziwiać swoją drużyna na obiekcie im. Andrzeja Lasoty w naszej pięknej miejscowości. Po czterech kolejnych meczach wyjazdowych (jeden z jesieni i trzy wiosenne) w końcu zagramy przed własną publicznością. Dla naszych piłkarzy jest to duży handicap. W końcu własne ściany do jednak własne. Gra na obcych obiektach to zawsze jakaś niewiadoma. Ostatnio w Mierzynie musieliśmy zmierzyć się z rywalem oraz z murawą, której stan (a raczej nierówności) znacznie utrudniały płynną grę. To kosztuje i siły i nerwy. W Justynowie takiego problemy być nie powinno.

Przerwa w rozgrywkach nie była przerwą dla Zarządu jeśli chodzi o teren obiektu sportowego. Kibice, którzy nie odwiedzili go mogą być zaskoczeni. Szczególnie poczyniono starania by znacznie poprawić stan murawy. Zabiegi trwały bardzo długo. W końcu by wszystko wróciło do dawnego wyglądu na obiekt wkroczyła specjalistyczna firma zajmująca się zabiegami boiskowej trawy. Wertykulacja, czesanie, nakłuwanie, piaskowanie, dosiewki, specjalistyczny nawóz i z jesiennego błota nie zostało śladu. Dodatkowo wokół boiska zostało zamontowane nowe ogrodzenie. Trybuny wysprzątane. Wszystko gotowe na wiosenną premierę.

Nie pozostaje nic innego jak udanie rozpocząć rok 2024 na własnym boisku. Po komplecie punktów jakie przywieźliśmy z trzech wiosennych meczów trzeba iść za ciosem. A do Justynowa przyjeżdża dobra drużyna, która z pewnością tanio skóry nie sprzeda. Polonia Gorzędów to wicemistrz poprzedniego sezonu. W tegorocznych rozgrywkach po bardzo kiepskim starcie punktuje regularnie jednak straty z początku rundy jesiennej nie udało się nadrobić. Wiosną w trzech rozegranych meczach Gorzędów zdobył 7 punktów zwyciężając w domu dwa razy (z Gerlachem 2:1 i Włókniarzem Moszczenica 2:0) oraz remisując na gorącym terenie w Przedborzu 2:2. W tym ostatnim meczu Pilica dopiero w 90 minucie doprowadziła do wyrównania. Jesienią pokonaliśmy Polonię w Gorzędowie 2:1 po bramkach Przemka Wilka i Adriana Wiśniewskiego. Było to bardzo twarde i zacięte spotkanie, jego losy ważyły się do ostatniej minuty. Takiego spotkania możemy spodziewać się w najbliższą sobotę. Szczególną „opieką” trzeba będzie obdarzyć Bartłomieja Bezulskiego, który z 22 golami jest wiceliderem w klasyfikacji strzelców. To prawie połowa zdobyczy bramkowej rywali w tym sezonie.

W Justynowie bramki rozkładają się na cały zespół. W ostatnim spotkaniu na listę strzelców wpisali się nasi środkowi obrońcy, którzy sfinalizowali dokładne dośrodkowania po stałych fragmentach gry. To kolejny element, który zaczyna wychodzić. Nie tylko Stąporski i Wilk. Bramki strzelają inni. Wiśniewski, Gumel, Wejman, Kopa, Chmielarski i Dybisiak wpisywali się na listę strzelców wiosną. Niestety Eryka w sobotę nie zobaczymy gdyż musi odcierpieć karę za czwarty żółty kartonik. Na szczęście trener Madera ma bogaty wachlarz możliwości i bez problemu zastąpi Eryka innym piłkarzem. Do treningów po anginie wrócił Sebastian Stępniak. Ciekawe na kogo zdecyduje się trener. Pozycja Mateusza Turka wydaje się niepodważalna ale wybór pomiędzy Stępniakiem a Doliwą to jak rzut monetą. Obaj młodzi, silni, bezkompromisowi, waleczni. Dodatkowo Marcel ostatnio strzelił gola. A przecież jest jeszcze Rafał Pankiewicz, którego doświadczenie jest atutem nie do przecenienia. W meczu z Polonią bronić zapewne będzie cała drużyna, z gra defensywna zaczynać się ma od napastników. Od naszych atakujących w tym meczu będzie bardzo wiele zależało. Przede wszystkim będą rozliczani za gole, a o te będzie bardzo ciężko, bo Polonia o dziwo dużo lepiej spisuje się w meczach wyjazdowych. Na 9 rozegranych meczów straciła tylko 10 goli. Faworytem spotkania będzie zapewne Justynów. Od zeszłego tygodnia okupuje pozycję lidera i musi zagrać jak na lidera przystało.

Początek meczu w sobotę o godzinie 16:00. Dla kibiców jak zwykle wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy na to spotkanie.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.