Odpalili na koniec roku.

2020-11-08
Michał
Piłka nożna
135
Sobotnie spotkanie seniorów LZS Justynów z LZS Kalonką było ostatnim meczem przed przerwą zimową. Dla piłkarzy, którzy tydzień wcześniej ulegli Strudze Dobieszków zwycięstwo miało być obowiązkiem. Do meczu podeszli w pełni skoncentrowani na celu, jakim miały być 3 punkty. W kadrze na ten mecz zabrakło kontuzjowanych Jakuba Sapińskiego i Igora Jagodzińskiego, Tomasz Wachowiec pauzował za zgromadzone 4 żółte kartki, a Patryk Kiński zachorował. Na szczęście zdążył się wyleczyć filar naszej obrony Rafał Pankiewicz, bo najpewniej musiałby zagrać w tej formacji Michał Biernacki, a jak wiadomo nasz kapitan najlepiej się czuje w środku drugiej linii.

Mecz z Kalonką zaczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 2 minucie Adrian Rzepecki uruchomił na prawym skrzydle Marcina Filipiaka. Ten dośrodkował w pole karne. Do piłki dopadł Grzegorz Kopeć i silnym strzałem otworzył wynik meczu. Justynów poszedł za ciosem ale strzały naszych zawodników bronił bramkarz gości lub były niecelne jak ten z 21 minuty aktywnego od początku Kacpra Ambrozika. W 27 minucie obejrzeliśmy piękną bramkę dla gości. Na 30 metrze od bramki Damiana Lewosińskiego piłkę ustawił sobie zawodnik Kalonki. Bardzo silny strzał, rykoszet od nogi Ambrozika i futbolówka wylądowała w samym okienku bramki. Na szczęście na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Dwie minuty później gracze Justynowa wyszli wysokim pressingiem na obronę Kalonki i odzyskali piłkę. Kamil Karpiński oddał strzał, który odbił bramkarz gości. Piłka trafiła na głowę Ambrozika, a ten nie miał problemu by umieścić ją w siatce. Gol sprawił wielką radość naszemu młodemu graczowi. Było to jego premierowe trafienie w tym sezonie. W 31 minucie sam Kamil Karpiński po indywidualnej akcji trafił do siatki. Kamil dostał podanie od Krzysztofa Pawlaka, wymanewrował dwóch obrońców gości i przycelował po długim rogu. Karpiu mógł zostać bohaterem pierwszej połowy ale jego mocny strzał z woleja w 34 minucie trafił w poprzeczkę. W 40 minucie goście mieli szansę na strzelenie gola kontaktowego. Po serii błędów naszej obrony, braku asekuracji i niezrozumienia napastnik Kalonki znalazł się oko w oko z naszym bramkarzem. Kunsztem wykazał się tu jednak Lewosiński i na przerwę schodziliśmy z dwubramkowym prowadzeniem.

Już po 10 minutach od gwizdka rozpoczynającego drugą połowę cieszyliśmy się z kolejnego gola. Na indywidualną akcję zdecydował się Krzysztof Pawlak. Dynamicznie wpadł w pole karne i chciał niczym Tomek Frankowski przelobować bramkarza. Piłka odbiła się jednak od niego, dopadła do niej Grzesiu Kopeć i skierował do pustej bramki. W 59 minucie Grzegorz skompletował hattrica. Z rzutu wolnego piłkę idealnie wrzucił Krzysztof Pawlak, wprost na głowę Kopcia. Po tym golu Kalonka straciła całkowicie ochotę do gry. Akcje gości kończyły się na dobrze grającej obronie Justynowa. Dimek w bramce był praktycznie bezrobotny. W 75 minucie swoją szanse na premierowego gola w barwach Justynowa zaprzepaścił 17-letni Oskar Ratajczak. Po podaniu od Jarka Bergiela, Oskar strzelił nad poprzeczką. Dwie minuty później akcję przez całe boisko zaprezentował Rafał Pankiewicz, mijał zawodników Kalonki niczym Maradona angielskich graczy podczas ćwierćfinału na Mundialu 86, niestety gdy wyszedł sam na sam zjadły go nerwy i posłał piłkę obok słupka. Szkoda byłaby to piękna bramka po mega akcji Panka. W 81 minucie super skuteczny dziś Grzegorz Kopeć podwyższył wynik na 6:1 po bardzo dobrym podaniu Kacpra Ambrozika ze skrzydła. Swoją bramkę strzelił również Jarek Bergiel. W 83 minucie Jaro wymanewrował obronę i uderzył w długi róg bezradnego bramkarza Kalonki. Wynik ustalił dopiero co wprowadzony na boisko Kacper Zieliński w 86 minucie meczu. Zielu idealnie wystartował do prostopadłego podania od Bergiela i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później sędzia zakończył zawody.

W ostatnim meczu nasi gracze zagrali tak jak od nich się oczekuje. Skutecznie w ataku, inteligentnie w pomocy i twardo w obronie. Szkoda, że takiej formy nie zaprezentowali tydzień wcześniej bo nasza sytuacja w tabeli mogła być zgoła inna. Po niedzielnej serii spotkań gdzie punkty zgubił liderujący Włókniarz tracimy do niego już tylko 4 oczka. Piłka jest więc dalej w grze. Po dobrze przepracowanej zimie, wzmocnieniu drużyny stać nas na pewno na lepszą grę. Wiosna będzie nasza!!!

LZS Justynów – LKS Kalonka 8:1 (3:1).

Bramki dla LZS Justynów: Kopeć 4 – 2’,56’,59’ i 81’, Ambrozik 29’, Karpinski 31’, Bergiel 83’, Zieliński 86’.

Skład LZS Justynów: Lewosinski – Filipiak, Pankiewicz, Szumicki, Kurnatowski, Karpiński (65’ Ratajczak), Rzepecki (59’ Milczarek), Biernacki (83’ Zieliński), Ambrozik (81’ Bartosik), Pawlak (70’ Bergiel), Kopeć.

Mecz bez udziału publiczności (transmisja LIVE na kanale Facebook LZS Justynów).

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.