Pewne zwycięstwo nad młodą Borutą.

2020-09-21
Michał
Piłka nożna
888
W sobotę seniorzy LZS Justynów spotkali się w piątym kolejnym meczu ligowym z rezerwami Boruty Zgierz. Rywale to młody, nieobliczalny zespół, który w dotychczasowych meczach zebrał 8 oczek i zajmował wysoką, trzecią pozycję w tabeli. Do Justynowa przyjechał z chęcią zdobycia co najmniej punktu. Lider miał jednak inne plany. Do kolekcji pokonanych drużyn postanowił doliczyć młodą drużynę ze Zgierza. W LZS-ie nie mogli zagrać kontuzjowany Kacper Ambrozik i chory Oskar Błaszczyk. Z tego też powodu na lewym skrzydle zagrał Kamil Karpiński, którego oglądaliśmy dotychczas na prawej stronie. Mecz zaczął się dla Justynowa najlepiej jak tylko mógł. W 5 minucie Marcin Milczarek zagrał jak profesor. Kilkoma podaniami w środku pola zgubił drugą linię zgierzan, a po chwili zagrał genialne prostopadłe podanie do Grzesia Kopcia, który wyszedł sam na sam z bramkarzem gości i nie dał mu żadnych szans pewnym strzałem z 14 metra. Trzy minuty później straciliśmy ostoję naszej defensywy Kubę Sapińskiego, który doznał kontuzji. Miejsce w środku obrony zajął Tomek Wachowiec, a na lewą stronę wszedł rezerwowy w tym meczu Sylwek Kurnatowski. W kolejnych minutach Boruta uporządkował swoją grę. Liderowi ciężko było przedostać się na przedpole rywali, a młodzi zgierzanie coraz śmielej przenosili ciężar gry na połową gospodarzy. W 30 minucie błysnął Igor Jagodziński, który wymanewrował defensywę gości lecz jego dobrego podania nie wykorzystał strzelec gola Grzesiu Kopeć uderzając głową obok słupka. W 44 minucie wpadł gol do szatni. Duże zamieszanie na polu karnym Boruty wykorzystał Rafał Pankiewicz, który jak sam powiedział po meczu gola strzelił pachwiną, dobijając piłkę po niepewnym wybiciu jej przez bramkarza gości. Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza. W 53 minucie justynowianie wykonywali rzut rożny. Piłka została wybita przez obrońców gości. Dopadł do niej na prawej stronie grający bardzo dobre zawody Michał Biernacki i zagrał mierzoną piłkę na głowę Rafała Pankiewicza, który uprzedził bramkarza Boruty i skierował futbolówkę do siatki. Dwie bramki Panka w jednym meczu, tego nie pamiętają najstarsi górale. Justynów po strzeleniu cofnął się i czekał na rozwój wypadków. Boruta nie mając nic do stracenia coraz śmielej zaczęła atakować bramkę miejscowych. Justynów nastawił się na grą z kontry. W 60 minucie po zastosowaniu pressingu odzyskali piłkę na połowie zgierzan i ruszyli z szybkim atakiem. Sylwek Kurnatowski podciągnął pod linię końcową i zagrał do nadbiegającego Kamila Karpińskiego, który tym razem nie popisał się skutecznością. W doskonałej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczką. Tu powinno być cztery do zera. A tak swoją szansę wykorzystali goście. W 74 minucie zakotłowało się pod bramką Pawła Worotnickiego. Defensywa Justynowa nie potrafiła wyjaśnić sytuacji i w dogodnej pozycji napastnik Boruty strzelił nie do obrony. Następną szansę zgierzanie mieli 5 minut później ale tym razem Pawka popisał się kunsztem bramkarskim i wybronił strzał napastnika Boruty z 10 metrów. By nie straszyć kibiców LZS postanowił nie ryzykować i jeszcze raz zaatakował. W 83 minucie szarżującego w polu karnym Igora Jagodzińskiego sfaulował obrońca gości. Do rzutu karnego podszedł Krzysztof Pawlak i pewnym strzałem podwyższył wynik na 4:1. W doliczonym czasie gry szansę na hattricka miał jeszcze Rafał Pankiewicz ale jego strzał poszybował wysoko ponad bramką. Podsumowując, mecz był pod pełną kontrolą Justynowa, Dużo pewności dał miejscowym szybki gol. Po profesorski zagrała linia pomocy, nie pozwalając na rozwinięcie skrzydeł młodym graczom ze Zgierza. Obrona grająca pierwszy raz prawie cały mecz bez Kuby Sapińskiego również zdała egzamin. Lider w najbliższą niedzielę wybiera się na mecz do Rosanowa gdzie o godzinie 11:00 zagra z zawsze groźną ekipą Czarnych Smardzew. Będzie to próba generalna przed meczem jesieni jak o spotkaniu LZS Justynów z Włókniarzem Zgierz mówi się w naszej lidze. Trzeba z Rosanowa przywieść trzy punkty by w dobrych nastrojach pojechać walczyć z Włókniarzem o mistrza ligi.

LZS Justynów – Boruta II Zgierz 4:1 (2:0).
Bramki dla LZS Justynów: Grzegorz Kopeć 5’, Rafał Pankiewicz 44’ i 53’, Krzysztof Pawlak 83’ (karny).
Skład LZS Justynów: Worotnicki – Szumicki, Sapiński (8’ Kurnatowski), Pankiewicz, Wachowiec, Kopeć (75’ Rzepecki), Milczarek (84’ Kiński), Biernacki, Karpiński (84’ Filipiak), Pawlak (86’ Bartosik), Jagodziński (86’ Zieliński). Widzów 80.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.