W sobotę jedziemy do Rosanowa.

2021-09-01
Michał
Piłka nożna
178
Bo właśnie w Rosanowie od lat rozgrywają swoje mecze Czarni Smardzew, najbliższy przeciwnik LZS Justynów. I od razu trzeba napisać, że mecz ten to nie będzie spacerek dla piłkarzy trenera Michał Buchowicza. Czarni szczególnie w meczach przed własną publicznością to zespół bardzo groźny. Przekonał się o tym w zeszłej rundzie chociażby Włókniarz Zgierz, który uległ w Rosanowie 0:1 i była to jedyna porażka zeszłorocznego lidera na wiosnę. LZS Justynów w poprzednim sezonie pokonał dwukrotnie ekipę trenera Piotra Kuklisa. Nadspodziewanie łatwo poszło jesienią gdy wygraliśmy wysoko na wyjeździe 4:0 po golach Marcina Milczarka, Michała Biernackiego, Kamila Karpińskiego i Adriana Rzepeckiego. Wiosną strzeliliśmy rywalowi również 4 bramki, ale dwie straciliśmy i dość długo utrzymywał się rezultat remisowy. Dopiero gole w drugiej części meczu Grzegorza Kopcia i piękne uderzenie z rzutu wolnego Przemka Bartosika przechyliło szalę zwycięstwa na stronę Justynowa.

Czarni w tym sezonie rozegrali dwa mecze. W pierwszej kolejce zremisowali ze spadkowiczem KKS Koluszki u siebie 1:1, a w poprzednią niedzielę wygrali w Dobieszkowie z rezerwami Zjednoczonych Stryków 4:3 choć przegrywali w 25 minucie 3:0. Gole w tym meczu dla zespołu ze Smardzewa zdobywali Dawid Baran, Kamil Kopera i Damian Pietrasiak – dwie. To zwycięstwo na pewno dodało dużo pewności drużynie i do meczu z LZS Justynów przystąpi pełna wiary, że można sprawić niespodziankę.

Do składu LZS Justynów wraca Sylwek Kurnatowski więc daje to trenerowi dużo większe pole manewru w defensywie. Ostatnio w meczu z Sokołem Popów graliśmy w ustawienie z trzema defensorami i bocznymi wahadłami. Sam jestem ciekaw czy trener Buchowicz zmieni system czy zagra jak ostatnio w Justynowie. Powoli do zdrowia wraca nasz napastnik Krzysztof Pawlak i daje to naszemu trenerowi coraz większe pole manewru w ofensywie. W wybornej formie strzeleckiej znajduje się nasz młody golleador Igor Jagodziński, który Sokołowi strzelił 4 gole. Dużo pecha w tym meczu miał Jarek Bergiel, którego piłka jakby nie chciała słuchać i nie za żadne skarby nie miła zamiaru wpaść do siatki. Swoje zrobili grający na wahadełkach Kacper Ambrozik i Oskar Błaszczyk. Pierwszy strzelił pięknego gola, a drugi wypracował jednego z goli Igorowi. Obaj muszą jednak pamiętać, że poza grą do przodu trzeba myśleć o obronie. Bardzo dobrą inaugurację w meczu o punkty miał nasz nowy zawodnik Kuba Kurowski. Grają obok „profesora” Kamila Gumela zaliczył kilkanaście przechwytów i odbiorów. Dzięki niemu Guma mógł więcej poświęcić grze do przodu i zaliczył kilka asyst. Spore znaczenie dla gry LZS-u będzie miała dyspozycja Przemka Wilka. Jest to gracz, który jednym niekonwencjonalnym zagraniem czy golem może odwrócić niekorzystny zwrot w każdym meczu. Zbyt wiele nie można napisać o naszych obrońcach i bramkarzu, gdyż rywal z Popowa nie zmusił ich do zbędnego wysiłku. A może sobotni mecz w Rosanowie wykreuje innego cichego bohatera? Zobaczymy. Kibiców zapraszamy na to spotkanie- początek meczu o godzinie 16:00. Piłkarze liczą na waszą obecność.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.