W sobotę kolejne emocje w Justynowie.

2021-10-21
Michał
Piłka nożna
136
W najbliższą sobotę o godzinie 15:30 na boisku w Justynowie w kolejnym meczu o punkty podejmować będziemy drużynę LKS Kalonka. Rywal w rozegranych spotkaniach do tej pory zgromadził 6 punktów i zajmuje 10 pozycję w tabeli. Na ten dorobek składają się dwa zwycięstwa i 6 porażek. Jedno z nich to sensacyjne 5:2 odniesione w meczu z LKS w Gałkówku. Jest to o tyle ciekawe, że stało się to kilka dni po wielkim sukcesie Gałkówka w derbowym spotkaniu z Justynowem. To pokazuje jak nieprzewidywalna bywa w tym sezonie piłkarska „Serie A”. Kalonka jest drużyną, która jak żadna inna leży naszym piłkarzom. W zeszłym sezonie dwukrotnie wysoko pokonaliśmy piłkarzy sympatycznego prezesa Maćkowiaka. Najpierw jesienią w meczu u siebie padł rezultat 8:1 by w rewanżu uzyskać wynik 10:2. W obu tych meczach piłkarze Justynowa dość szybko strzelali bramki i całkowicie dominowali na przeciwnikiem. Nie znaczy to, że każdy mecz wygląda tak samo ale jak rozegramy pierwsze minuty tak jak to było tydzień temu w Głownie to śmiem twierdzić, że będzie to piłkarzy i kibiców bardzo przyjemny mecz do oglądania.

A co słychać w drużynie LZS Justynów? Piłkarze trenują w tym tygodniu dwa razy i wszyscy palą się do gry. W bramce dalej kwitnie rywalizacja Pawki z Dimkiem. Ten ostatni jak wskoczył do klatki przed meczem z Polonią to łatwo nie chce oddać bluzy z nr 1. Co prawda w Głownie wpuścił gola, który nie powinien wpaść ale w kilku innych sytuacjach zachował zimną krew i uratował drużynę. Do defensywy po pauzie za czerwień wróci Rafał Pankiewicz ale czy wskoczy do pierwszej „11”? Może trener Buchowicz na takiego rywala będzie chciał coś pozmieniać, może zagra tak jak z Sokołem Popów – trójką z tyłu? Po powrocie do środka pola Michała Biernackiego cała formacja się cementuje. Trio Bierni-Guma-Kura wydaje się w tej chwili optymalne, a skrzydłowi Wilu i Mati napędzają akcje do przodu. W Głownie Wilk zanotował 4 asysty i był bliski strzelenia swojego gola, a Stąporski strzelił dwie bramki w 6 minut i robił sporo szumu na prawym skrzydle. W ataku pewne miejsce ma Jarek Bergiel, choć nasza legenda klubu Przemek Bartosik nie daje za wygraną. Jest wzorem pracowitości na treningach, a wchodząc na boisko odwdzięcza się skuteczną grą. W Głownie strzelił dwa gole mimo, że na murawie przebywał tylko 35 minut.

Mecze z Kalonką rządzą się swoimi prawami. Ale tylko te rozgrywane u rywali. W Justynowie nie ma zmiłuj. Porównując personalnie składy obu zespołów zdecydowanym faworytem są piłkarze trenera Buchowicza. Nie mogą jednak popełnić grzechu pychy i dopisać sobie trzech punktów przed spotkaniem, tak jak to zrobił sąsiad z Gałkówka. W takim przypadku możemy się niepotrzebnie męczyć się i denerwować. A po co? Czy nie lepiej grać na luzie i spokoju, budując widowiskowe akcje i klarując sytuacje bramkowe. Zdecydowanie tak.

A dla kibiców przygotowano nietypową atrakcje. W meczu z Kalonką zaprezentujemy się w nowych strojach. Koniecznie przyjdźcie zobaczyć jak prezentują się w nich piłkarze LZS Justynów.

M.P.



Ostatni mecz
Biuletyn
Jeśli chciałbyś otrzymywać informacje na temat naszego klubu, pozostaw maila.